
Gołębie to zwierzęta inteligentne, które z chęcią wykorzystują sympatię człowieka i oswajają się z dokarmianiem. Z tego względu, preferują trzymanie się miejsc, gdzie mogą liczyć na łatwy pokarm zamiast zdać się na naturalne instynkty. Innymi słowy, gołąb łatwo uzależnia się od ludzi, mimo że jest w stanie przebyć nawet 8km w poszukiwaniu jedzenia. Dokarmiane gołębie szybko tyją, a co gorsza, intensywnie zanieczyszczają upodobane przez siebie miejsca. W rezultacie, stada miejskich gołębi stają się problemem dla mieszkańców i zarządców budynków.
Zanieczyszczenia nie są jednak jedynym powodem, dla którego należy unikać dokarmiania gołębi. Obecność gołębi sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób odzwierzęcych, tj. gruźlica ptasia i gruźlica ptasiopodobna, ornitoza, a także dolegliwości przewodu pokarmowego. Gołębie przenoszą szkodliwe mikroorganizmy: Campylobactera i Salmonellę. Miejsca gniazdowania gołębi to również źródło ektopasożytów: pcheł, roztoczy i ptaszyńców odpowiedzialnych za problemy alergiczne wielu ludzi.
Zjawisko ,,łatwego pokarmu” powoduje, że stada gołębi przestają się przemieszczać i czekają w okolicy, gdzie regularnie otrzymują jedzenie. W ten sposób łamiemy prawo selekcji naturalnej. To smutne, ale w przyrodzie jednostki chore, kalekie bądź słabe giną i tak powinno być. Dokarmiając gołębie, ingerujemy w ten naturalny proces. Ponadto, nie ulega wątpliwości, że pozostawianie resztek jedzenia to zaśmiecanie miasta, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że niektórzy mieszkańcy dokarmiają gołębie nie tylko okruchami, ale także ryżem, makaronem czy ziemniakami.
,,Dokarmianie gołębi to nic innego jak hodowla dzikich zwierząt bez zezwolenia. W ten sposób, ich liczebność rośnie, co staje się niekomfortowe dla wielu przechodniów. Zdarza się nawet, że przekarmione gołębie mają trudność z poderwaniem do lotu i uderzają w jadące samochody. Taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna” – komentuje Paweł Ćwierzyński, przedstawiciel BirdSystem, firmy profesjonalnie odstraszającej gołębie.
Władze wielu miast przyjmują stanowcze stanowisko w kwestii gołębi. Niejednokrotnie decydują się na zainwestowanie w awirepelenty mechaniczne odstraszające gołębie - BirdSystem. Mimo to, należy mieć na uwadze, że skala problemu byłaby mniejsza, gdyby zapobiec bezmyślnemu dokarmianiu gołębi. Przykładem miasta, które zdecydowało się walczyć z gołębimi nieczystościami jest Łódź, gdzie regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Łodzi jasno wskazuje, że hodowla gołębi na terenie zurbanizowanym jest zakazana. Ważna w tej sytuacji jest również postawa Straży Miejskiej, która musi zachować konsekwencje w egzekwowaniu przepisów.
,,Regulamin miasta Łódź jasno precyzuje, że: Niedopuszczalne jest dokarmianie gołębi w innych miejscach niż miejsca wskazane przez właściciela nieruchomości. Poprzez tego rodzaju przepisy liczymy, że nasze miasto będzie piękne i niezmiennie czyste” – komentuje Janusz Pastwiński z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Łódź.
Design