Posts Taged wizerunek-firmy

Urlop PR-owca bez zaglądania do służbowego maila i telefonu? To możliwe! Wystarczy tylko…

Każdy miesiąc pracy PR-owca wypełniony jest zadaniami aż po brzegi. Tworzenie komunikatów prasowych, spotkania z Klientami, aranżowanie wywiadów, organizacja eventów czy wysyłki kreatywne to tylko część zadań pracowników agencji. Jak zatem wśród tak wielu obowiązków zaplanować urlop? Okazuje się, że wystarczy tylko wszystko dobrze zorganizować przed wyjazdem, by podczas wypoczynku nie zajmować się sprawami służbowymi. O co dokładnie należy zadbać?

Urlop pozwala naładować tzw. akumulatory i z nowymi siłami wrócić do codziennych obowiązków. Nie będzie on jednak wartościowy, jeśli myślami będziemy w… pracy. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę, a także o co warto zadbać jeszcze przed rozpoczęciem błogiego leniuchowania.

Termin ma znaczenie

Wybierając się na urlop należy przede wszystkim wybrać odpowiedni termin. Każdego miesiąca są dni, które nie są najlepszym czasem na opuszczenie biura. Z pewnością do takiego okresu zalicza się przełom miesiąca. Zazwyczaj jest to czas, kiedy w agencjach przygotowywane są raporty dla Klientów, a dobry raport jest w stanie stworzyć osoba, która na co dzień pracuje na projekcie. Początek miesiąca to również czas tworzenia i dystrybucji komunikatów prasowych. Najlepszym momentem na urlop jest zatem drugi i trzeci tydzień, kiedy materiały zostały już wysłane do mediów i został wykonany follow up.

Nieocenione zastępstwo

Planując urlop należy przekazać codzienne obowiązki osobie, która będzie opiekowała się projektem podczas naszej nieobecności. Warto pamiętać, że taką osobę należy odpowiednio wdrożyć. Rozmowa w cztery oczy z kolegą/koleżanką, która przejmie nasze obowiązki, to szansa na dokładne przedstawienie działań, a także gwarancja, że nasz zastępca ze wszystkim sobie poradzi. Pomocny w takiej sytuacji może okazać się także krótki dokument, który będzie zawierał najważniejsze informacje o działaniach i Kliencie. Co powinien zawierać taki plik? Przede wszystkim kontakt do Klienta, dostęp do monitoringu mediów oraz informację, gdzie znajdują się wszystkie materiały stworzone dotychczas na tym projekcie. Dobrze jest od razu podać całą ścieżkę do tych materiałów. W pliku warto jeszcze raz przedstawić wszystkie działania do wykonania, a także rozpoczęte zadania. Wypunktowanie ich wraz z kontaktem do dziennikarza czy podwykonawcy może okazać się nieocenione dla naszego zastępcy i znacząco ułatwić mu pracę.

Porządek w dokumentach to podstawa

Wśród codziennych obowiązków często zdarza się, że materiały zostają w pośpiechu zapisane na pulpicie czy w szybko stworzonym folderze bez nazwy. Kiedy sami szukamy konkretnych materiałów w końcu na pewno je odnajdziemy, ale wybierając się na urlop warto wprowadzić odrobinę porządku, który z pewnością doceni osoba nas zastępująca. W tym celu najlepiej jest utworzyć na pulpicie ogólny folder ze wszystkimi materiałami dla poszczególnych Klientów. Folder z raportami, informacjami prasowymi, dodatkowymi materiałami, bazami, wizytówkami, zdjęciami – tak naprawdę powinno znajdować się w nim wszystko, co robimy dla Klienta. Dobrze jest również opisując foldery zaznaczyć, które materiały są wersją finalną. Nikt z nas nie chce przecież sytuacji, w której do mediów wychodzi materiał bez ostatecznych poprawek i akceptacji Klienta.

Poinformuj Klienta

Wybierając się na urlop nie można zapomnieć o poinformowaniu Klienta o naszej nieobecności. Po przekazaniu tej informacji osobiście czy też telefonicznie, warto również wysłać krótką wiadomość e-mail z informacją, w jakich dokładnie dniach będziemy poza zasięgiem i bez dostępu do poczty, a także kto nas będzie w tym czasie zastępował. Warto potwierdzić Klientowi, że projekt pozostawiamy w dobrych rękach. Przed urlopem należy również przekazać informacje o naszej nieobecności dziennikarzom, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie lub/i z którymi mamy niedokończone tematy. Ostatniego dnia przed urlopem należy także ustawić na poczcie autoresponder. Dzięki temu osoby, które będą próbowały się z nami skontaktować podczas naszej nieobecności, otrzymają informacje w jakim terminie przebywamy na urlopie, a także z kim mogą się kontaktować w sprawie konkretnych projektów.

Dobre przygotowanie do urlopu, w tym wdrożenie odpowiedniej osoby na zastępstwo, na pewno przyczyni się do tego, że zaplanowany urlop będziemy mogli poświęcić na regenerację i odpoczynek, a nie koordynowanie działań zdalnie.

 

Autor tekstu: Kasia

Employer branding – bez tego się nie obędziesz

Budowanie pozytywnego wizerunku firmy jako pracodawcy nie jest już na polskim rynku żadną nowością, o czym świadczą liczne przykłady kampanii wizerunkowych i rekrutacyjnych realizowane na przestrzeni ostatnich lat.

Jesień to szczyt sezonu employer brandingowego. To właśnie teraz pracodawcy ruszają do wyścigu o najlepszych kandydatów, korzystając przy tym z szeregu coraz bardziej zaawansowanych i atrakcyjnych rozwiązań. Jakie narzędzia są obecnie absolutnym must have w employer brandingu?

Strona kariery

Każda szanująca się firma, której zależy na pozycjonowaniu się jako atrakcyjny pracodawca, ma dzisiaj stronę bądź zakładkę dedykowaną karierze. Jak powinna wyglądać modelowa strona kariery? Poza aspektami wizualnymi i technicznymi (projektem zgodnym z zasadami UX, atrakcyjnym layoutem, intuicyjnością, ładnymi grafikami, ciekawym contentem) musi być ona przede wszystkim czytelna. Potencjalny kandydat powinien z łatwością znaleźć na takiej stronie informacje odnośnie możliwości rozwoju swojej kariery, korzyści wynikających z pracy w firmie czy wyróżników organizacji jako pracodawcy. Na stronie kariery powinny też znajdować się aktualne ogłoszenia o pracę wraz z możliwością sprawnej i szybkiej aplikacji.

Kto robi to dobrze? Future Processing, Agora, mBank

Media społecznościowe

Dobry pracodawca znajduje się i aktywnie działa tam, gdzie przebywają jego potencjalni kandydaci – czyli w social mediach. Warto przy tym zróżnicować kanały i komunikację w zależności od grupy docelowej. Do profesjonalistów firmy docierają dzisiaj poprzez LinkedIn czy Goldenline, a do studentów i absolwentów, wykorzystując profil na Facebooku, Instagramie czy Snapchacie. Należy przy tym podkreślić, że wybrany kanał komunikacji wymaga od pracodawcy odpowiedniego pomysłu, koncepcji komunikacyjnej i otwartości na odbiorcę. Media społecznościowe skracają dystans pomiędzy firmą a jej odbiorcami, pokazują pracodawcę „od kuchni”, pomagają nawiązać relację i dialog. Dlatego, prowadzenie profilu pracodawcy w social mediach to sztuka, z którą wbrew pozorom wciąż wiele firm sobie nie radzi.

Kto robi to dobrze? Grupa PZU, Deloitte

Materiały rekrutacyjne

Mowa tu o ogłoszeniach rekrutacyjnych, ulotkach, plakatach, billboardach czy filmach rekrutacyjnych. Tak naprawdę, każde ze wspomnianych narzędzi można dzisiaj – z racji zaawansowania i powszechnego użytku – rozpisać jako osobną kategorię. W ogólnym ujęciu, w przypadku wspomnianych materiałów liczy się pomysł i atrakcyjne wykonanie, wszystko po to, by zwrócić uwagę odbiorców, wyróżnić się na tle konkurencji i wywołać efekt WOW. Poza tym istotna jest też spójność wszystkich materiałów prezentowanych w ramach kampanii rekrutacyjnej.

Kto robi to dobrze? McDonald’s z akcją „Witamy w McDonald’s”; Nationale-Nederlanden z akcją „Nie szukamy Pracowników”; Wyjątkowy Prezent z najnowszą kampanią EB

 

Autor tekstu: Martyna

Co po AVE, czyli jak rzetelnie mierzyć działania PR?

W pracę PR-owca wpisane jest stałe podnoszenie swoich kompetencji. Tylko dzięki temu jesteśmy w stanie zagwarantować, że podejmowane przez nas działania będą efektywne i dopasowane do potrzeb naszych Klientów. Nie możemy też ignorować ważnych dyskusji branżowych, które mogą mieć wpływ na cały rynek PR w Polsce. Właśnie dlatego w piątek, 15 września, cały zespół Good One PR wziął udział w szkoleniu pt. „Pomiar skuteczności działań Public Relations”, prowadzonym przez ekspertkę w tej dziedzinie – Annę Miotk.

Podczas całodniowego szkolenia ekspertka podzieliła się z naszym zespołem swoją szeroką wiedzą z zakresu mierzenia działań Public Relations. Szkolenie kładło mocny nacisk na część praktyczną, podczas której ocenialiśmy zrealizowane już kampanie PR, a także, na postawie zdobytej wiedzy, „od zera” budowaliśmy strategię działań i opracowywaliśmy jej mierzalne cele wraz z metodami ich pomiaru. Ze szkolenia wyszliśmy bogatsi o wiele nowych, przydatnych informacji, które pomogą nam jeszcze lepiej pracować dla naszych Klientów.

Poniżej dzielimy się najważniejszymi wnioskami płynącymi ze spotkania:

  • Mierzenie działań PR powinno uwzględniać się już na etapie tworzenia strategii – nie zaś po zakończeniu projektu. Najpierw jednak należy wyznaczyć mierzalne cele działań, w których określeniu pomoże nam wnikliwa analiza sytuacji wyjściowej. To zebranie jak największej ilości danych, które pozwolą nam stworzyć obraz obecnej sytuacji Klienta. Do ważnych informacji należą m.in. te dotyczące grupy docelowej komunikacji (jakie media konsumują, jaka jest ich obecny poziom wiedzy o Kliencie i jego produktach), obecnej sytuacji firmy (m.in. zmieniających się trendach konsumenckich, zmianach w otoczeniu prawnym) oraz efektach dotychczasowych działań komunikacyjnych. Dopiero mając taką wiedzę, PR-owiec jest w stanie wyznaczyć sobie realne do zrealizowania cele. Należy też stale weryfikować prawdziwość zbieranych informacji, ponieważ zgodnie z informatyczną maksymą „Garbage IN, Garbage OUT”, im gorsze dane wejściowe, tym trudniej zaplanować mierzalną strategię działań PR.
  • Miarą dobrze zdefiniowanego celu komunikacyjnego jest przede wszystkim jego precyzyjność. U podstaw jego tworzenia leży dobra operacjonalizacja pojęć (np. za pomocą jakich wartości będziemy określać świadomość marki u odbiorców), dzięki której możliwe jest dokładne zmierzenie zmiany (w tym wypadku wzrost świadomości) w konkretnym przedziale czasowym. Istotne jest to, aby po dobrze wykonanej analizie sytuacji wyjściowej określić zakładany cel na poziomie, który będzie stanowić wyzwanie, ale jednocześnie będzie możliwy do zrealizowania (np. wzrost spontanicznej świadomości marki w grupie docelowej o 5 proc. w okresie sześciu miesięcy). W prawidłowym wyznaczaniu celów pomaga metoda SMART, która precyzuje wszystkie warunki, jakie powinien spełniać mierzalny cel.
  • Podstawową wiedzą każdego PR-owca jest to, że efekty jego pracy nie są widoczne natychmiastowo lecz są efektem pewnego procesu. Istotne jednak jest, by wiedzieć, jakie etapy składają się na taki proces oraz że każdy z nich można – i powinno się – mierzyć konkretnymi narzędziami. Dla przykładu – doraźnym efektem dystrybucji informacji prasowej o konkursie będą ukazujące się publikacje, które w konsekwencji przełożą się na zwiększenie świadomości grupy docelowej na temat konkursu, a na końcu będą skutkować zwiększeniem liczby uczestników konkursu. Poprawne zmierzenie każdego aspektu tego procesu pozwoli nie tylko określić, w jaki sposób nasze działania przekładają się na sukces Klienta, ale stanowi również źródło cennych wskazówek dla korygowania obecnej strategii pod kątem maksymalizacji przyszłych wyników.
  • Ze względu na to, że nigdy nie ma dwóch takich samych kampanii PR, nie istnieje jeden uniwersalny sposób ich pomiaru. PR-owcy dysponują całym wachlarzem metod, narzędzi i mierników pozwalających na pozyskanie niezbędnych danych, dlatego muszą wybrać spośród nich te, które najlepiej będą pasować do danego projektu. Wśród metod wyróżnić można analizę treści, analizę danych statystycznych, badania sondażowe, ale też te mniej popularne, jak grupy fokusowe, obserwację uczestniczącą czy też pomiary psychofizyczne (jak np. eyetracking). Każda z metod posiada zestaw własnych narzędzi. Dla przykładu: narzędziem analizy treści materiałów prasowych będzie monitoring mediów, ponieważ dostarcza on takich informacji jak liczba wzmianek o Kliencie, rodzaj mediów w których ukazały się wzmianki czy wydźwięk publikacji. Finalnie PR-owiec musi określić również miernik, który potwierdzi zaistnienie danego zjawiska. Należy pamiętać przy tym, że w przypadku narzędzi pochodzących z różnych źródeł, mierniki posiadające tę samą nazwę mogą być różnie zdefiniowane i co ważniejsze – różnie liczone. Warto o tym pamiętać w sytuacji, kiedy współpracujemy z kilkoma instytutami badawczymi i otrzymujemy od nich różniące się od siebie dane.

 

Jak widać, płynne poruszanie się w tematyce pomiaru skuteczności działań Public Relations jest kluczowe nie tylko w kwestii samych działań PR, ale również w kontekście współpracy z Klientem. Tylko dzięki skutecznemu pomiarowi możliwe jest dokładne przedstawienie, jak nasze działania przekładają się na realizację jego celu biznesowego. Ponadto, umiejętność planowania mierzalnych celów jest kluczowa, jeżeli PR-owiec chce być realnym doradcą Klienta.

 

Autor tekstu: Krzysztof