Posts Taged agencja-good-one-pr

Złote Spinacze 2020 rozdane! Good One PR z dwiema nagrodami

Debiut w najważniejszym konkursie branżowym Złote Spinacze agencja Good One PR zakończyła dwiema nagrodami. Kampania PR dla marki Bobby Burger otrzymała Srebrny Spinacz w kategorii Launch produktu, usługi lub firmy, czyli najwyższą z nagród przyznanych w tej kategorii. Z kolei kampania komunikacyjna akcji crowdfundingowej Mazurskiej Manufaktury Alkoholi w kategorii PR finansowy i relacje inwestorskie została nagrodzona Brązowym Spinaczem!

Złote Spinacze to wydarzenie, na które każdego roku czeka cała branża public relations w Polsce. Konkurs organizowany przez Związek Firm Public Relations nagradza najskuteczniejsze, najbardziej kreatywne, najlepiej przygotowane oraz wdrożone kampanie i działania komunikacyjne. Projekty ocenia niezależne jury, w skład którego wchodzi ponad 80 ekspertów. 

XVIII edycja Złotych Spinaczy była wyjątkowa nie tylko z powodu pandemii, przez którą wydarzenie razem z Galą rozdania nagród zostało przeniesione do świata wirtualnego. Do konkursu wpłynęło rekordowe 395 zgłoszeń w 36 kategoriach. Tym bardziej cieszy fakt, że zrealizowane przez nas kampanie PR zostały dostrzeżone i nagrodzone statuetkami!

Debiut Good One PR w Złotych Spinaczach

Kampania PR “Power Plant – nie lekceważ potęgi roślinnej mocy!”, którą realizowaliśmy dla marki Bobby Burger z okazji wprowadzenia pierwszego wegańskiego burgera w historii sieci, otrzymała Srebrny Spinacz w kategorii Launch produktu, usługi lub firmy. Co ważne – w tej kategorii nie było Złotego Spinacza, a więc srebrna nagroda jest najwyższą z przyznanych. Uwadze jury nie umknęła również kampania komunikacyjna akcji crowdfundingowej „Kraft to nie tylko piwo!”, którą realizowaliśmy dla Mazurskiej Manufaktury Alkoholi. Została ona nagrodzona Brązowym Spinaczem w kategorii PR finansowy i relacje inwestorskie. W tej kategorii również nie przyznano Złotego Spinacza.

Szczegóły zwycięskich projektów poniżej. 

 

  • Power Plant – nie lekceważ potęgi roślinnej mocy!

 

Intensywna i angażująca kampania PR, którą realizowaliśmy z okazji wprowadzenia do sieci Bobby Burger pierwszego wegańskiego burgera, spotkała się z bardzo dobrym odbiorem wszystkich grup docelowych: mediów, influencerów, społeczności wegetarian i wegan oraz obecnych klientów sieci.

Bobby Burger to marka znana ze swoich burgerów 100 proc. wołowina, która fakt ten chętnie podkreśla w swojej regularnej komunikacji. Z tego powodu, planując kampanię PR dla nowej roślinnej opcji, stanęliśmy przed nie lada wyzwaniem: jak dotrzeć do konsumentów z dwóch skrajnie różnych kategorii: mięsożerców, którzy często z awersją podchodzą do dań wegańskich oraz wegetarian i wegan, którzy znają tę sieć z jej głównej kategorii – burgerów mięsnych? Jak zrealizować nie tylko efektowną, ale i efektywną kampanię PR bez dodatkowych środków na działania płatne? 

Efekty dobrze dobranych narzędzi i działań to nie tylko sukces medialny – ponad 100 publikacji w mediach o różnym profilu, m.in. radiozet.pl, Puls Biznesu, rp.pl, noizz.pl, vogue.pl, Men’s Health, beszamel.se.pl, vege.com.pl, Nasze Miasto Warszawa – ale również sprzedażowy – zainteresowanie burgerem „Power Plant” przerosło oczekiwania sieci Bobby Burger – w pierwszym tygodniu sprzedaż osiągnęła poziom zakładany na cały miesiąc, a połowę tego wyniku osiągnięto już w pierwszy weekend po wprowadzeniu burgera do lokali!

 

  • Kraft to nie tylko piwo!

 

Mazurska Manufaktury Alkoholi zwróciła się o wsparcie do naszej agencji, gdy licznik prowadzonej zbiórki crowdfundingowej utknął w martwym punkcie. Przystępując do współpracy w połowie akcji mierzyliśmy się z licznymi wyzwaniami. Jak, w tak krótkim czasie i w ramach bezpłatnych działań PR, dotrzeć do potencjalnych inwestorów i zachęcić ich do zakupu akcji małej, rodzinnej firmy, nieznanej szerzej na rynku? W jaki sposób określić grupę docelową, skoro kraftowe alkohole mocne to na polskim rynku niszowy produkt? Jak zainteresować media zbiórką w momencie, gdy tego typu akcje przykuwają uwagę dziennikarzy głównie na samym starcie oraz już po jej zakończeniu? Dodatkowym utrudnieniem był też fakt, że Manufaktura działa w branży alkoholi mocnych, co z przyczyn prawnych ograniczyło spektrum kanałów i narzędzi komunikacji. 

Postawiliśmy na szeroką komunikację, uwzględniającą kilka strategicznych grup odbiorców: społeczność lokalną, która zna firmę oraz ma sentyment do jej siedziby, inwestorów indywidualnych, którzy śledzą wiadomości w mediach biznesowych, miłośników alkoholi rzemieślniczych, a także fanów Magdy Gessler, która jako ambasadorka akcji zachęcała nie tylko do zainwestowania, ale również możliwości spotkania się z nią ramię w ramię podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy.

Dzięki intensywnej kampanii PR, przeprowadzonej przez Good One PR, nieznana szerzej na rynku spółka pozyskała ostatecznie 2,54 mln zł od ponad 1000 akcjonariuszy, zajmując tym samym 6. miejsce w historii zbiórek equity crowdfundingowych – znajdując się w gronie tak znanych marek, jak Wisła Kraków, PINTA czy Doctor Brew. W niespełna 1,5 miesiąca naszych działań w przestrzeni medialnej pojawiło ponad 150 wzmianek na temat akcji crowdfundingowej. Publikacje na temat akcji Mazurskiej Manufaktury były obecne w mediach o różnym profilu, m.in. Rzeczpospolita, Puls Biznesu, Wp.pl, Gazeta.pl, Olsztyn.agora.pl, Gazeta Olsztyńska, Mambiznes.pl, Portalspozywczy.pl, Pudelek.pl, Chillizet.pl, Se.pl.

 

To był udany debiut w konkursie Złote Spinacze! Jeszcze raz ogromne gratulacje dla zespołów Eweliny Puławskiej oraz Martyny Dziopak, które były odpowiedzialne za te projekty oraz wielkie podziękowania dla naszych Klientów – bez wspaniałej współpracy z Wami, świetnego przepływu informacji i otwartości na działania nie byłoby to możliwe.

 

PR w erze post-COVID: emocje, jakość, szybkość i elastyczność

Choć pandemia spowodowała kryzys w wielu branżach, to – odpowiednio wykorzystana – jest okazją do zweryfikowania dotychczasowych rozwiązań i opracowania nowych. Według prelegentów konferencji PR 2021. Challenge accepted! organizowanej przez Związek Firm Public Relations, dla branży PR to dobry czas na rozwój. Konieczne jest jednak wprowadzenie zmian w komunikacji, metodach tworzenia strategii oraz sposobie budowania relacji z mediami. Jak będzie wyglądała praca PR-owców w erze post-COVID?

Eksperci twierdzą, że wypracowana podczas pandemii nowa taktyka działania zostanie z nami na dłużej. Nowymi hasłami przewodnimi, które obowiązują już teraz, ale nie stracą na aktualności po zakończeniu pandemii, są: odwołanie do emocji, quality over quantity i agile mindset. Wysoce prawdopodobne jest także to, że nadal z powodzeniem będziemy organizować wirtualne spotkania m.in. z mediami.

Odwołanie do emocji, czyli okazanie zrozumienia i wsparcia

Całkowita zmiana dotychczasowego trybu życia była przyczyną dużego stresu i zagubienia. Z nowymi problemami musieli zmierzyć się zarówno konsumenci, jak i marki. Dotychczasowy, nastawiony na sprzedaż model komunikacji, przestał się sprawdzać – posiadanie stało się kwestią drugorzędną. Marki wcześniej pokazywały potencjalnym klientom, że ci potrzebują ich produktu. Obecnie muszą komunikować, że rozumieją ich problemy, identyfikują się z nimi i mają produkt, który może być pomocny. Według badania Barometr COVID-19 i ekspertów firmy Kantar, która stoi za jego realizacją, aż 90% konsumentów oczekuje od przedsiębiorstw aktywności. Nie może ona opierać się jednak tylko na słowach wsparcia – muszą iść za nimi konkretne działania. Wykazanie zrozumienia wobec potrzeb odbiorców i chęci wsparcia ich w kryzysowej sytuacji pozwalają kreować pozytywne emocjonalne skojarzenia z marką. Konsumenci, którzy czują się do niej przywiązani, prawdopodobnie pozostaną jej wierni nawet po zakończeniu kryzysu.

Quality over quantity, czyli wiarygodność i rzetelność informacji

Poważnym problemem, który nasilił się w okresie pandemii i stanowi jedną z przyczyn zagubienia odbiorców komunikatów, jest chaos informacyjny. Nadmiar sprzecznych informacji płynących z wielu kanałów sprawił, że poczuli się oszołomieni. Duża ilość fake newsów, dotyczących m.in. pochodzenia wirusa, zamykania granic miast, czy „ekspertów” kwestionujących jego istnienie, powodowała częściową utratę zaufania wobec mediów. W tej sytuacji jeszcze ważniejsze niż do tej pory jest tworzenie komunikatów, które będą jasne i czytelne. Istotne jest także poparcie takich materiałów danymi statystycznymi i opiniami pochodzącymi z wiarygodnych źródeł. Michał Kwietniewski z Clue PR podkreśla, że bardzo ważne jest także staranne dobranie grupy odbiorców i dostosowanie do nich zarówno treści, jak i kanałów, poprzez które będą przekazywane.

Szybkość działania, czyli reagowanie i unikanie ciszy

W wyścigu medialnym znacznie wzrosło znaczenie czasu reakcji. Według Moniki Domańskiej, partnera zarządzającego w Made in PR, cisza, która zapada w momencie kryzysu, jest najwymowniejszym komunikatem – zbyt długie milczenie może oznaczać, że sytuacja jest bardzo zła. Dla utrzymania dobrych relacji z klientem, warto wyjść z inicjatywą kontaktu np. poprzez wyrażenie troski oraz propozycję pomocy. Musimy jednak znaleźć balans pomiędzy szybkością a odpowiedzialnością, która idzie za wydaniem komunikatu – zarówno skierowanego do klienta, jak i do mediów. Na pierwszym miejscu nadal pozostają rzetelność i jakość przekazywanych materiałów.

Agile mindset, czyli elastyczność i dostosowanie się do potrzeb rynkowych

Potrzeby rynkowe zmieniają się bardzo dynamicznie i nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień. Według Łukasza Malczewskiego, partnera zarządzającego d*fusion communication, jedną z najważniejszych cech PR-owca nowych czasów jest umiejętność zwinnego działania, czyli szybkiego dostosowania się do nowych warunków. Sytuacje kryzysowe wymagają od nas odejścia od wcześniej wypracowanych strategii na rzecz ciągłej analizy zachodzących zmian i dostosowania do nich metod komunikacji. Malczewski mówi o czterech etapach działania: obserwacji, orientacji (wyciąganiu wniosków), decyzji i akcji. Postępowanie według tego schematu pozwoli szybko podjąć decyzję, która przyniesie oczekiwane skutki. Dynamiczne działania są też szansą na wykazanie się kreatywnością, ponieważ dają możliwość zastosowania niestandardowych rozwiązań.

Przeprowadzka do sieci, czyli budowanie relacji online

Pandemia w dużym stopniu przeniosła życie codzienne do internetu. Wymusiło to zmiany zarówno w kontaktach z klientami, jak i w funkcjonowaniu mediów, m.in. gazet. Wiele z nich odnotowało spadek sprzedaży wersji papierowych. W części przypadków straty były tak duże, że wymusiły redukcję etatów, obniżkę wynagrodzeń i zamknięcie części tytułów – np. Agora zrezygnowała z publikowania „Avanti” i „Logo”, a ZPR – „Podróży”, „Żagli” i „Zdrowia”.

Niektóre wydawnictwa przekuły kryzys w szansę. Cezary Szymanek, redaktor naczelny Rp.pl, jako przykład szybkiej odpowiedzi na sytuację, która pozwoliła zmniejszyć straty, podaje uruchomienie płatnych subskrypcji, m.in. przez „Fakt”. Z kolei Gazeta Wyborcza, dzięki udostępnieniu treści papierowych wydań również online i przeniesieniu ruchu do internetu, na przełomie marca i kwietnia zanotowała wzrost liczby użytkowników o 39% oraz wyższą o 80% liczbę odsłon[1]. Czytelnicy decydują się na wykupienie dostępu do materiałów, ponieważ szukają wiarygodności. Sprawdzona marka jest dla nich jej gwarancją bez względu na to, na jakim nośniku są przekazywane artykuły.

Do świata wirtualnego przeniosły się także spotkania z przedstawicielami mediów. Do tej pory budowaliśmy relacje podczas spotkań czy konferencji prasowych. Okazało się jednak, że z powodzeniem mogą być one zastąpione wideorozmową. Jarosław Bańda, Managing Director agencji Lighthouse, podkreśla, że w budowaniu relacji z dziennikarzami istotne jest także wykorzystanie mediów społecznościowych, takich jak LinkedIn czy Twitter. Rozmowy bez kontaktu bezpośredniego zwiększają bezpieczeństwo i pozwalają zaoszczędzić czas przeznaczony na dojazdy do siedzib firm, zatem wysoce prawdopodobne jest, że zostaną z nami na dłużej. Komunikacja internetowa nie zastąpi jednak w pełni komunikacji osobistej. W epoce post-COVID z pewnością powrócimy do spotkań twarzą w twarz, choć nie można wykluczyć tego, że spotkań online będzie zdecydowanie więcej niż wcześniej.

Zasady komunikacji, które zostały wypracowane w czasie pandemii, już teraz wyznaczają nowe standardy działań. Częściej odwołujemy się do emocji odbiorców, wzrasta także rola agile mindset, czyli zwinnego myślenia i innowacyjności. Od formy komunikatu ważniejsza stała się szybkość jego przekazania, a także przejrzystość i wiarygodność. Sukces odniosą ci, którzy dostosują się do zmian i postawią przede wszystkim na kreatywność i elastyczność.

 

Autor tekstu: Kamila Zawadzka

 

[1] https://www.press.pl/tresc/61393,mediom-rosna-subskrypcje_-moga-zdobyc-czytelnikow-na-dluzej

Wiarygodność to podstawa, czyli o plasowaniu eksperta w mediach

Ekspert dla mediów to nie tylko specjalista w konkretnej dziedzinie. To także osoba, która w zrozumiały dla odbiorców sposób potrafi przekazać swoją wiedzę. Jak wygląda proces budowania wizerunku eksperta w mediach i na co zwrócić uwagę we współpracy na linii PR-owiec-dziennikarz w tym aspekcie?

Zacznijmy od tego kim jest ekspert. To osoba, która specjalizuje się w danej tematyce, zarówno w praktyce, jak i teorii. Niekiedy jest również autorytetem w danej dziedzinie, jak np. prof. Bralczyk w zakresie języka polskiego. W ostatnich latach mamy jednak do czynienia także z „samozwańczymi” ekspertami, którzy zamiast wiedzy i doświadczenia, posiadają głównie chęć do wypowiedzi w mediach. Niezwykle ważna jest zatem dokładna weryfikacja specjalisty, przede wszystkim przez PR-owca, który z nim współpracuje, ale też przez dziennikarza, zainteresowanego współpracą. Dzięki temu końcowy odbiorca komunikatu (widz, czytelnik, słuchacz) otrzyma wartościowy i wiarygodny przekaz, co pozytywnie wpłynie na postrzeganie przez niego zarówno medium, jak i samego eksperta.

Bez względu na to czy plasowanie eksperta w mediach jest elementem strategii komunikacji firmy czy personal brandingu, rolą PR-owca jest przede wszystkim ustalenie zakresu tematyki specjalisty oraz zweryfikowanie umiejętności dot. wystąpień publicznych. W przypadku eksperta, wypowiadającego się w imieniu danej firmy, niezwykle istotne jest, aby potrafił mówić o danym problemie z szerokiej perspektywy i miał ogląd na cały rynek, a nie jedynie w kontekście przedsiębiorstwa, które reprezentuje.

Odpowiednie przygotowanie kluczem do sukcesu

Nie każda osoba, mimo ogromnej wiedzy czy nawet bycia autorytetem w danej dziedzinie, potrafi z łatwością wypowiadać się w mediach. O ile komentarz czy odpowiedzi do wywiadu do prasy czy online można dwa razy przemyśleć, o tyle schody zaczynają się w przypadku nagrań na żywo zarówno w radiu, jak i telewizji. Ekspert dla mediów, oprócz specjalizowania się w danej dziedzinie, powinien posiadać także umiejętność prostego przekazywania swojej wiedzy oraz radzenia sobie ze stresem.

Ogromną rolę odgrywa zatem odpowiednie przygotowanie specjalisty do wystąpień na żywo. Część PR-owców posiada kompetencje do przeprowadzenia takiego szkolenia, w przypadku ich braku, warto skorzystać z pomocy trenera czy coacha. Bardzo często szkolenia prowadzone są przez samych dziennikarzy, co dodatkowo pozwala ekspertowi oswoić się ze znaną twarzą.

Gdy dziennikarz poszukuje eksperta do współpracy warto podjąć ją z osobą, którą reprezentuje specjalista w zakresie PR, ponieważ zwiększa to prawdopodobieństwo, że będzie ona odpowiednio przygotowana. Dlatego w budowaniu wizerunku eksperta ważne jest nie tylko zbriefowanie go przed, ale także analiza po wystąpieniu, by kolejne były coraz lepsze.

Szybkie działanie podstawą dobrych relacji z mediami

Być chwilę przed konkurencją to jedno z ważniejszych zadań PR-owca także w przypadku plasowania eksperta w mediach. Należy pamiętać, że specjalistów w danej dziedzinie jest wielu i nie tylko my działamy w celu wypromowania eksperta i marki. Niezwykle ważne jest zatem bycie na bieżąco w dziedzinie, w której porusza się specjalista bez względu na to czy jest to kosmetolog czy kosmonauta. Śledzenie branży, w której działa ekspert pozwala na szybką reakcję i proponowanie tematów zarówno ekspertowi, jak i mediom oraz niezwłoczne reagowanie na bieżące wydarzenia. W tym aspekcie niezwykle ważny jest także stały i dobry kontakt ze specjalistą. Często ze zwykłej rozmowy można wyciągnąć wiele różnych tematów, którymi zainteresujemy media.

Szybkość dotyczy także przygotowywania materiałów dla mediów. Eksperci często nie zdają sobie sprawy, jak ważne dla dziennikarzy jest bycie pierwszym w danym temacie. Nasi specjaliści przecież nie są tylko ekspertami dla mediów, ale zwykle na co dzień wykonują swoją pracę zawodową. Bardzo często zdarza się, że odwlekają w czasie dostarczenia komentarza czy odpowiedzi na pytania do wywiadu. Warto na samym początku współpracy opowiedzieć ekspertowi, jak wygląda nasza praca i dlaczego szybkość reakcji jest tak ważna. Zwykle efektem jednej owocnej współpracy z dziennikarzem są kolejne, a przecież celem PR-owca jest sytuacja, w której to dziennikarz, szukając eksperta sam zgłasza się właśnie do niego, zamiast do konkurencji. Zdecydowanie gorzej działa to w drugą stronę – brak dostarczenia materiałów na czas lub odmowa w ostatniej chwili dyskwalifikują danego eksperta nie tylko u jednego dziennikarza, ale często też całej redakcji danego medium.

Oczywiście trzeba też spojrzeć na drugą stronę medalu i podchodzić z szacunkiem do pracy naszego eksperta, dając mu możliwie jak najwięcej czasu na stworzenie wypowiedzi czy przygotowanie się do występu przed kamerą.

Podsumowując, kluczem do owocnej współpracy z ekspertem jest zbudowanie z nim dobrej relacji oraz jasne określenie wzajemnych oczekiwań. Z kolei skuteczne plasowanie specjalisty w mediach zależne jest w głównej mierze od jego wiarygodności, jakości materiałów czy wypowiedzi i oczywiście szybkości reakcji.

 

O autorce

Ewelina Jaskuła – specjalistka w zakresie komunikacji produktowej i korporacyjnej. Posiada niemal siedmioletnie doświadczenie w branży PR, które zdobywała pracując na rzecz projektów z różnych obszarów, m.in. zdrowie, uroda, FMCG i edukacja. Obsługiwała takie marki jak Nivea, Nestle, TK Maxx czy Miasto Stołeczne Warszawa. Obecnie związana z Good One PR, gdzie odpowiada za przygotowanie i realizację kompleksowych strategii komunikacyjnych dla Centrum Medyczne CMP, Würth Polska, Funtronic, Wenon i Piotr Sierpiński, Hair. Ukończyła dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Warszawskim i Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Jak efektywnie współpracować z agencją PR?

Jeżeli jesteś przedsiębiorcą i zamierzasz wprowadzić na rynek nowy produkt, szukasz skutecznego sposobu na dotarcie do konkretnych grup odbiorców, bądź też chcesz wypromować swoją działalność i zyskać przewagę konkurencyjną, bardzo prawdopodobne, że skierujesz swoje kroki do agencji public relations. Jeżeli chcesz, aby współpraca pomiędzy wami była efektywna, warto pamiętać o tych 5 prostych zasadach.

  1. Zadbaj o przepływ informacji

Podejmując współpracę z agencją PR podstawową rzeczą, o którą należy zadbać jest wypracowanie systemu komunikacji. Aby kooperacja przebiegała bez zakłóceń, po stronie firmy powinna zostać oddelegowana konkretna osoba, która będzie odpowiedzialna za kontakt z agencją. To przez jej ręce będą przepływać plany komunikacyjne, propozycje materiałów prasowych, prośby o komentarze eksperckie czy zaproszenia na nagrania w radiu i telewizji. Kompetentny pracownik na tym stanowisku pozwoli na szybką i sprawną wymianę informacji pomiędzy agencją a jej klientem, co przełoży się na wydajność samej agencji.

  1. Powiedz, co u ciebie słychać

PR’owcy to ludzie obdarzeni wieloma niezwykłymi umiejętnościami, jednak przewidywanie przyszłości bardzo rzadko należy do jednej z nich. Dlatego też warto przekazywać im odpowiednio wcześniej informacje tj. ważne zmiany w firmie czy organizowane przez nią wydarzenia. Dzięki temu będą mieli czas na zaplanowanie komunikacji, przygotowanie materiałów oraz skontaktowanie się z przedstawicielami mediów i finalnie – osiągną dla Twojej firmy najlepsze rezultaty. Niestety, nagminnie zdarza się, że PR’owcy o ciekawych inicjatywach swoich klientów dowiadują się z… firmowego facebooka, kiedy samo wydarzenie już się odbyło, bądź też zostało do niego bardzo mało czasu. Pamiętaj więc, że twój PR’owiec nie obrazi się, jeżeli podzielisz się z nim np. listą planowanych eventów, nawet z bardzo dużym wyprzedzeniem. Jeżeli natomiast nie jesteś pewny, czy inicjatywy Twojej firmy są wystarczająco interesujące, by o nich opowiedzieć, pamiętaj, że właśnie od tego masz do dyspozycji profesjonalistę. PR’owiec to osoba, która dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu jest w stanie trafnie Ci podpowiedzieć, którą z przekazanych mu informacji warto zawrzeć w strategii komunikacji.

  1. Mów prawdę

U PR’owca jak na spowiedzi – nie wolno kłamać. PR’owiec powinien być najlepiej poinformowanym współpracownikiem, ponieważ tylko wtedy będzie w stanie ułożyć plan komunikacji odpowiedni do realnej sytuacji. Jest to szczególnie istotne w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej, ale mówienie prawdy jest konieczne także w codziennej komunikacji. Przedstawienie PR’owcowi „podkolorowanej” wersji swojej działalności mija się z celem. Należy bowiem pamiętać, że przysłowiowe kłamstwo zawsze ma krótkie nogi – nieprawdziwą informację bardzo prosto wychwycić, a komunikacja na niej oparta może bardzo łatwo obrócić się na niekorzyść firmy.

  1. Przydziel odpowiedni priorytet

Współpraca z agencją PR, oprócz efektów w postaci strategicznie budowanego wizerunku, niesie też ze sobą pewne obowiązki. Wyznaczeni jako eksperci pracownicy często będą proszeni o udzielenie wywiadu bądź komentarza, przesłanie ważnych dla mediów informacji na temat firmy, bądź też materiałów np. w postaci zdjęć. Niski priorytet dla próśb i zapytań płynących z agencji (przesyłanie materiałów z dużym opóźnieniem, rezygnacje z aranżacji, permanentna niedostępność eksperta) sprawiają, że wyraźnie zmniejsza się efektywność działań agencji i znacznie utrudniają bądź też uniemożliwiają osiąganie wyznaczonych celów. Należy też pamiętać, że zainteresowanie dziennikarza danym tematem często nie przychodzi łatwo i jest wynikiem długotrwałego, czasem wielomiesięcznego, budowania pozytywnych relacji. Wspomniane opóźnienia i rezygnacje narażają takie relacje na szwank – dziennikarz zdecydowanie mniej chętnie będzie chciał współpracować z PR’owcem, na pomoc którego nie mógł wcześniej liczyć.

  1. Pamiętaj, PR ≠ reklama

Jednym z punktów spornych pomiędzy klientem a agencją PR mogą być propozycje tworzonych materiałów. Doświadczeni PR’owcy bardzo dobrze znają specyfikę mediów i wiedzą, jak przygotować tekst, by zainteresować dziennikarzy danym tematem. Zdarza się jednak, że osoby, które weryfikują propozycje tematów i tekstów po stronie firmy, mylą PR z reklamą i wprowadzają poprawki zmieniające wydźwięk pressów na bardzo promocyjny i „marketingowy”. Powoduje to efekt odwrotny do zamierzonego – zamiast lepiej promować firmę, ograniczają jej obecność w mediach, które zdecydowanie mniej chętnie zainteresują się takim materiałem. Dlatego też dobrze jest w niektórych kwestiach zdać się na swojego PR’owca, a w razie wątpliwości – po prostu zapytać o przyczyny takiego a nie innego podejścia do tematu.

Podpisanie umowy o współpracy nie sprawi, że wszystkie kwestie z nią związane zostaną automatycznie ustalone. Jest wiele czynników, które wpływają na jakość kooperacji pomiędzy przedsiębiorstwem i obsługującą go agencją PR. Warto się o nią zatroszczyć, ponieważ im lepsza współpraca pomiędzy agencją a jej klientem, tym lepsze efekty tej współpracy.

 

Autor tekstu: Krzysiek

Kto rządzi Internetem? – podsumowanie rynku mediowego na przestrzeni minionego roku

W Polsce reklama wideo oraz content wideo trafia do ponad 20 mln konsumentów[1]. Rok 2017 uplasował tę formę przekazu treści na miejscu lidera. Jednak swoją silną pozycję zaznaczyły również trendy, tj.: tymczasowy content, influencer relations oraz nacisk na rzetelny i jakościowy przekaz. Nadszedł czas na wzięcie pod lupę rynku mediowego w 2017 roku i prognozowanych trendów na 2018 rok.

Styczeń to symboliczny miesiąc. Mijający rok skłania do podsumowań i skrupulatnego spojrzenia na całokształt działań prowadzonych przez ostatnie 12 miesięcy. Jak wyglądał rynek mediowy w 2017 roku? Zebraliśmy kilka naszym zdaniem najważniejszych trendów i wydarzeń minionego roku.

Wideo marketing

Wideo jest jednym z najbardziej nieograniczonych i efektywnie rozwijających się formatów komunikacyjnych. Odbiorcy oglądają coraz więcej zarówno krótkich, jak i długich formatów, co plasuje wideo jako lidera i główny motor w napędzaniu wydatków na reklamę internetową. Z danych zebranych w raporcie PwC wynika, że wartość rynku wideo internetowego w Polsce w 2021 roku wyniesie 157 mln dolarów, ze śródroczną stopą wzrostu wynoszącą 6%[2]. Jednak proporcjonalnie do rozwoju tego formatu – rosną oczekiwania odbiorców wobec otrzymywanego contentu. Przesycenie natłokiem informacji znalezionych w internecie powoduje, że konsument świadomie kładzie duży nacisk na atrakcyjność i formę przyswajanych treści. Dbając o zaangażowanie i zaciekawienie, firmy prześcigają się w tworzeniu kreacji, które odpowiedzą na potrzeby odbiorców. Jak wskazują eksperci, wideo utrzyma miano lidera komunikacji również w 2018 roku. Dodatkowo zostanie ono wzmocnione przez coraz prężniej rozwijający się trend tworzenia kanałów własnych firm/marek na YouTube, co pomoże im efektywnie realizować swoje cele komunikacyjne.

Chwytaj ulotne chwile – tymczasowy content

Upodobania i przyzwyczajenia Millennialsów oraz Pokolenia Z mają silne przełożenie na kierunek komunikacji oraz wybór określonych narzędzi, którymi posługuje się rynek mediowy. 2017 rok otworzył się na content tymczasowy dzięki Instagramowi, Snapchatowi, Messenger Day i Facebook Stories. Jest to ukłon w stronę potrzeb młodych odbiorców, którzy cenią ulotne treści. Atrakcyjność efemerycznego przekazu wynika z ograniczeń w dostępności do danej treści, która może bezpowrotnie zniknąć po 24 godzinach. Młodzi konsumenci odbierają tego rodzaju przekazy jako bardziej rzetelne i niewymuszone. Nie odczuwają dzięki temu przesytu daną treścią, obrazem czy wybraną marką. Content tymczasowy aktywizuje odbiorców, wzmagając w nich chęć poznania i zobaczenia treści, zanim znikną. To oni decydują o tym czy będą chcieli poznać przekaz, czy go pominą. Co więcej, rok 2017 spopularyzował zjawiska, tj. live streaming, stories i wideo 360˚. Krótkie treści wideo i Snapchat oraz Instastories nie służą już wyłącznie rozrywce, ale są coraz częściej wykorzystywane komercyjnie/promocyjnie, jak i informacyjnie (np. Snapchat jest wykorzystywany przez Reutersa do przekazania najważniejszych informacji dotyczących giełdy i spółek). Prognozy na 2018 wskazują na automatyzację tych treści i konieczność bycia na ciągłym standby’u.

Zaufanie to podstawa

Każdego dnia odbiorcy stykają się z tysiącami treści. Rok 2017 kojarzony jest z rozpowszechnieniem negatywnego zjawiska opisywanego przez neologizm fake news. Termin ten odnosi się do treści, nieposiadających swojego potwierdzenia w rzeczywistości, które przedstawiane są odbiorcom jako prawdziwe. Celowa dezinformacja oraz chwytliwe nagłówki, mają na celu spełnianie określonych korzyści: rozgłos, wyróżnienie się, wywołanie skandalu etc. Do rozpowszechnienia się tego kontrowersyjnego trendu przyczyniły się głośne, prowokacyjne kampanie i działania marek, które na długo pozostaną w naszej pamięci (Black, PGE, Reserved). Popularne motto „nieważne jak mówią, ważne, żeby mówili”, do dziś jest często wykorzystywane. Kontrowersja jednak nie zawsze przynosi oczekiwane skutki. Odbiorcy stali się coraz bardziej świadomi i wymagający, oczekując rzetelnego przekazu. Konsumenci dokładnie analizują odbierane treści i weryfikują je z rzeczywistością. Wszystko za sprawą zaufania, jakim obdarzają zarówno media, jak i określone firmy. Treści, za pomocą których marki komunikują się w sieci, muszą opierać się na rzetelnych informacjach, a nie wyidealizowanych przekazach. Należy pamiętać o tym, aby do tematu podchodzić rzeczowo i pozostać wiarygodnym źródłem. Reputacja zależy od całokształtu komunikacji.

Profesjonalizacja influencer marketingu

Treści prezentowane za pośrednictwem medialnie znanych osobowości, ekspertów czy właścicieli lubianych i atrakcyjnych kont na wybranych portalach społecznościowych, cieszą się coraz większą popularnością. Prognozy na rok 2018 wskazują na jeszcze szybszy i coraz bardziej sformalizowany rozwój dziedziny, jaką jest influencer marketing. Z informacji, jakie przedstawił Influencer Marketing Hub wynika, że już w pierwszym kwartale 2017 roku niemal 30 proc. firm wybrało influencer marketing, jako metodę dotarcia do konsumentów. Co więcej, ponad 60 proc. firm zamierza zwiększyć budżet na te działania[3]. Nadchodzący rok przewiduje znaczącą profesjonalizację działań i aktywności influencerów oraz zasad współpracy pomiędzy nimi a firmami. Profesjonalizacja będzie miała swoje odbicie również w przykładaniu większego nacisku do mierzalnej efektywności dotarcia promowanych treści.

Jednak nie tylko influencer marketing będzie baczniej obserwowany pod kątem efektywności. Zmiany w intensywności oraz sposobie jej mierzenia przełożą się na ogół działań komunikacyjnych. Co więcej 2018 przyniesie wdrożenie nowych, ewoluujących obowiązków oraz praw reklamodawców, jak i zmian w kontekście ochrony danych osobowych. Wszystko to będzie miało silne odbicie w wyznaczaniu granicy pomiędzy „earned” a „paid” media.

Rynek mediowy ewoluuje i zmienia się w niesamowitym tempie. Najważniejsze jest to, aby nie przegapić tych zmian. Rok 2017 był dedykowany wideo – czy w kolejnym roku pałeczka zostanie przekazana dalej? Przekonamy się o tym w najbliższych miesiącach. Już teraz wiemy, że rok 2018 to prognozowane bycie na ciągłym standby’u i podążanie za najefektywniejszymi trendami.

 

Autor tekstu: Patrycja

 

[1] https://www.statista.com/statistics/280685/number-of-monthly-unique-youtube-users/

[2] https://www.pwc.pl/pl/pdf/rozrywka-i-media-w-polsce-2017.pdf

[3] https://influencermarketinghub.com/the-rise-of-influencer-marketing/

Good One PR wspiera Szlachetną Paczkę

Może pamiętacie, jak rok temu przy wpisie o naszej Szlachetnej Paczce zapowiadaliśmy, że na tym nie poprzestaniemy. Słowa dotrzymaliśmy! W tym roku również przyłączyliśmy się do inicjatywy księdza Jana Stryczka.

Z nadejściem listopada niecierpliwie czekaliśmy, aż będziemy mogli przygotować naszą paczkę. W końcu przyszedł upragniony dzień. W naszym biurze otwarty został tymczasowy magazyn. Wtedy dopiero się zaczęło…

W tym roku postanowiliśmy wspomóc czteroosobową rodzinę. W szybkim tempie uformowaliśmy swoje szeregi i podzieliliśmy zadania. Z dnia na dzień nasz magazyn zapełniał się ubraniami, kosmetykami, żywnością i innymi najpotrzebniejszymi rzeczami. Po dwóch tygodniach nastąpił wielki finał. Wszystkie ręce na pokład i tak oto zapakowaliśmy dwadzieścia dwa kartony prezentów. Stworzyliśmy naszą Szlachetną Paczkę.

To niezwykła i piękna inicjatywa! Cieszymy się, że możemy być jej częścią. W tym miejscu w imieniu Good One PR i obdarowanej rodziny dziękujemy naszym Klientom, którzy przyłączyły się do stworzenia tegorocznej Szlachetnej Paczki. Pamiętajcie, dobro wraca 🙂

Brainstorm, czyli jak rodzą się najlepsze pomysły

Branża PR wymaga innowacyjności, kreatywności, a także sprawnego wprowadzania pomysłów w życie. Ciężko nie zgodzić się z powiedzeniem „co dwie głowy, to nie jedna”, dlatego w przypadku sytuacji kryzysowych, czy po prostu kiedy potrzebujemy nowych pomysłów, powinniśmy zorganizować burzę mózgów.

Brainstorming jest najskuteczniejszym i zarazem najprostszym sposobem na uzyskanie szeregu pomysłów i rozwiązań. Grupowa wymiana myśli – nawet jeśli te pomysły nie są w pełni przemyślane – może zrodzić lepsze efekty, niż skrupulatnie zaplanowane działania jednej osoby. Jednak zawsze należy pamiętać o kilku podstawowych zasadach, które sprawią, że burza mózgów będzie jeszcze bardziej efektywna.

Przede wszystkim nie można zapomnieć o celu spotkania. W toku dyskusji może okazać się, że rozmowa dotyczy wątków pobocznych i nie prowadzi do rozwiązania głównego problemu. Dobrym sposobem, który pomoże zapobiec takiej sytuacji jest zapisanie celu – dużymi literami – na kartce, która będzie widoczna dla wszystkich. W ten sposób, nawet jeśli temat rozmowy zboczy z obranego kursu, to łatwo będzie z powrotem do niego powrócić. Podobnie możemy zrobić z pomysłami, które podczas burzy mózgów przyjdą nam do głowy – po zapisaniu myśli na kartce, o wiele łatwiej będzie ocenić ich merytoryczność, unikniemy także powielania, a co za tym idzie, także tracenia czasu.

Skoro mowa o czasie, to warto pamiętać o ustaleniu jego limitu. Najlepiej zrobić to na samym początku spotkania, ponieważ nic tak nie motywuje i nie pomaga w generowaniu nowych pomysłów, jak presja czasowa. Ten zabieg pomoże także w utrzymaniu dyskusji przy głównym temacie, dzięki czemu możemy być pewni jeszcze większej gamy kreatywnych rozwiązań.

Chociaż ostatnia zasada może wydać się oczywista, to warto pamiętać o tym, że najlepsze pomysły powstają dzięki spotkaniu różnorodnych osobowości. Nie każdy musi być specjalistą od wszystkiego, ale osoba, która nie jest bezpośrednio związana z danym tematem, może wnieść do rozmów powiew świeżości i zupełnie nowych, nieoczekiwanych pomysłów.

Burza mózgów jest narzędziem przydatnym w każdej branży, a public relations nie jest żadnym wyjątkiem. Przed takim spotkaniem należy otworzyć się na nowe pomysły i pamiętać, że każdy – nawet pozornie najgorszy z nich – może przyczynić się do powstania tego najlepszego.

 

Autor tekstu: Ola

Jak zainteresować media swoim tematem?

Zainspirowanie do podjęcia tematu, nad którym pracujemy to kluczowa umiejętność osoby odpowiedzialnej za promocję marki w mediach. Do dziennikarzy nie jest jednak łatwo dotrzeć.

Bez względu na to czy działamy na rzecz konkretnej osoby, wizerunku firmy lub produktu, nie zaistniejemy ze swoim przekazem, jeśli nie zadbamy o kilka istotnych kwestii. Trzeba mieć przy tym świadomość, że redakcje otrzymują każdego dnia setki wiadomości, więc jeśli ograniczymy się do wysłania maila szanse na podjęcie naszego tematu są znikome. Poniżej przedstawiamy garść przydatnych wskazówek.

Poranne wysyłki. Maile najlepiej wysyłać w godz. 6-8. Jest to pora, dająca największe prawdopodobieństwo, że nasza wiadomość wyświetli się dziennikarzowi jako pierwsza. To podstawa, ponieważ aby przygotowany materiał został wykorzystany, najpierw redaktor musi go w ogóle przeczytać, tymczasem lwia część nadsyłanych maili jest przez dziennikarzy ignorowana albo nawet niezauważana, ginąć pod falą kolejnych. Unikaj też masowej wysyłki do większej grupy adresatów – każdy chce być traktowany wyjątkowo, a wiedząc, że oprócz nas maila otrzymały też inne osoby, raczej nie zechcemy skorzystać z tak eksploatowanego materiału.

Wybieraj rozsądnie. Rozsyłanie informacji prasowych na masową skalę nie jest optymalnym rozwiązaniem ani nie sprzyja nawiązywaniu dobrych relacji z dziennikarzami. Lepiej poświęcić więcej czasu na znalezienie wartościowych kontaktów, tzn. redaktorów zajmujących się bliską nam tematyką, np. poradami dla konsumentów. W tym celu najlepiej skorzystać z Google, przeszukać archiwalne publikacje, czy ktoś poruszał już daną sprawę lub potencjalnie może mu się przydać.

Doszlifuj materiał. Warto zastanowić się co można zrobić, aby zwiększyć szanse wykorzystania tekstu. W tym celu można wzbogacić go o wątek lokalny, dziennikarzom bowiem najbardziej zależy na informacjach z ich miasta. Sięgnij po opinie lokalnego eksperta, nawiąż do konkretnego wydarzenia lub miejsca albo uatrakcyjnij materiał unikalnymi zdjęciami.

Porozmawiaj. Bez kontaktu telefonicznego nie będziemy mieli pewności, że dziennikarz zapoznał się z tym co dla niego przygotowaliśmy. Jeśli dostarczyliśmy naprawdę wartościową informację, łatwiej nam będzie przekonać redaktora do publikacji. Należy przy tym pamiętać o szacunku do drugiej osoby – dziennikarze często nie mają czasu by od razu zapoznać się z mailem, proszą o oddzwonienie lub po prostu są nieuchwytni. Cierpliwość i życzliwość to cechy, które mogą przynieść najlepsze plony.

 

Autor tekstu: Kornel

Komunikacja w kryzysie – co robić, a czego unikać jak ognia?

Sytuacja kryzysowa jest naturalnym elementem funkcjonowania organizacji i może zdarzyć się każdego dnia. Niestety, duża część przedsiębiorstw bagatelizuje rolę kryzysu w komunikacji PR. Tymczasem sposób, w jaki firma komunikuje się w tym czasie z otoczeniem może mieć ogromny wpływ na jej wizerunek, udziały w rynku oraz przyszłość kierujących nią managerów.

Kryzys w organizacji mogą wywołać zewnętrzne lub wewnętrzne czynniki. Czynniki zewnętrzne charakteryzują warunki ekonomiczne, od których zależne jest dane przedsiębiorstwo. Do czynników wewnętrznych zaliczamy wszystkie źródła znajdujące się w środku organizacji. Często wewnętrznym źródłem powstania kryzysu jest system zarządzania, a także konkretne wydarzenie związane z firmą.

Nieumiejętne zarządzanie sytuacją kryzysową zwykle prowadzi do pogłębienia kryzysu w organizacji. O czym warto więc pamiętać zarządzając komunikacją w kryzysie?

  • Zaplanuj działania, nie reaguj pochopnie i pamiętaj o aktualizacji informacji.
  • Ogromny wpływ na opanowanie sytuacji kryzysowej ma także jej rozpoznanie oraz czas reakcji.
  • Skuteczna komunikacja w kryzysie ma na celu niwelowanie jego negatywnych skutków.
  • Każda sytuacja kryzysowa przebiega według podobnego schematu, więc jeśli chcesz opanować kryzys, to nie dopuść do zrealizowania tego scenariusza.
  • Pamiętaj o komunikacji wewnętrznej oraz dbaj o kontakt z otoczeniem firmy.
  • Działaj aktywnie i wdrażaj rozwiązania, które odwołują się do podstaw kryzysu PR: bądź przygotowany, dostępny oraz wiarygodny.
  • Monitoruj media i współpracuj z nimi, aby nie dopuścić do efektu kuli śnieżnej.
  • Trzymaj się faktów, bądź otwarty i nigdy nie kłam!

Kluczowym elementem zapobiegania rozwojowi sytuacji kryzysowych oraz minimalizowania strat związanych z nimi, są szybkie i skuteczne działa PR, dlatego podczas komunikacji w kryzysie warto pamiętać o przedstawionych tu wskazówkach.

 

Autor tekstu: Ewelina P.

Prekursorzy PR – historia Ivy’ego Lee

Ivy Lee nazywany jest jednym z ojców PR i pionierów w tej dziedzinie. To on sprzeciwił się zatajaniu prawdy i manipulacji informacjami przez różne organizacje oraz przedsiębiorstwa. Jaka jest historia jednego z najważniejszych specjalistów w historii PR i czym zasłużył sobie na to miano?

Ivy Lee urodził się w 1877 roku. Pracował dla kilku nowojorskich gazet, m.in. dla New York Timesa. Wpływ na wszystkie jego dalsze działania, poglądy oraz karierę miało towarzystwo, z którym przebywał podczas swojej pracy zawodowej – były to głównie znane osobistości ze świata gospodarczego.

To właśnie on jest odpowiedzialny za sformułowanie podstawowej zasady public relations, która brzmi: „społeczeństwo musi być informowane” („public be informed”). Zdanie, które zostało wypowiedziane w 1900 roku nadal jest aktualne. To stwierdzenie podkreśla uszanowanie prawa społeczeństwa do uzyskiwania rzetelnych i zgodnych z prawdą informacji poprzez komunikaty wychodzące do: pracowników, klientów oraz związków zawodowych. Było ono sprzeczne z dotychczasowym podejściem, według którego komunikaty wychodzące do społeczeństwa mogły mieć charakter manipulacyjny i nieprawdziwy, a najważniejsze było dobro samej organizacji.

Ivy Lee jest znany także z tego, że otworzył pierwszą agencję PR na świecie – doszło do tego w 1905 roku. Z kolei już w kolejnym roku stworzył pierwszy komunikat prasowy, który dotyczył katastrofy pociągu i był skierowany do dziennikarzy – takie niekonwencjonalne działanie zapewniło mu rozgłos. W 1906 roku opublikował także Deklarację Zasad, która dotyczyła działań PR i rozpowszechnił ją w mediach.

Wkrótce zaczął współpracę z najbogatszym człowiekiem w historii – Johnem D. Rockefellerem, która miała na celu poprawienie wizerunku filantropa. Ivy Lee zaproponował mu, aby rozdał biednym dzieciom jednocentówki – ten drobny zabieg miał sprawić, aby J. D. Rockefeller zaczął być postrzegany przez otoczenie jako człowiek o dobrym sercu.

Ivy Lee w historii PR odegrał bardzo ważną rolę – jako pierwszy nie bał się powiedzieć o nieuczciwych praktykach organizacji i przedsiębiorstw. Skutecznie też promował odmienne stanowisko, przekonując o tym, że rzetelność i uczciwość może zdziałać więcej, niż kłamstwo – które prędzej lub później i tak wyjdzie na jaw. Według niego firma powinna dojść do kompromisu z otoczeniem i w ten sposób budować zaufanie do marki.

Jako ciekawostkę można podać fakt, że Ivy Lee pracował kiedyś także dla Polski. Został on zatrudniony w okresie międzywojennym i miał za zadanie wypromować polskie obligacje, a także wypracować zaufanie dla naszej krajowej gospodarki.

 

Autor tekstu: Ola