Posts Taged agencja-public-relations

ACTA 2 – czy jest się czego bać?

W każdym procesie legislacyjnym, przeciętny Kowalski potrafi sobie uprościć pewne rzeczy. Wynika to przede wszystkim z braku chęci i umiejętności do porządnego zapoznania się z trudnymi do zrozumienia artykułami i powielaniem uproszczonych przekazów powszechnie dostępnych. Tak jest również w przypadku dyrektywy Unii Europejskiej o prawach autorskich w Internecie, nazwanej w dużym uproszczeniu ACTA 2. Nawiązuje ona do protestów dotyczących porozumienia ACTA z 2012 roku. Już wtedy przyjęcie porozumienia nic nie zmieniło w polskim prawie, ponieważ regulacje unijne przewidywały większe obostrzenia w stosunku do praw autorskich niż samo ACTA.

Czym jest zatem ACTA 2, a raczej – dyrektywa UE?

ACTA 2 to „robocza” nazwa, nadana przez przeciwników zmian przepisów prawa autorskiego w Internecie. To przede wszystkim dyrektywa Unii Europejskiej, gdzie słowem kluczem jest właśnie DYREKTYWA. Oznacza to, że państwa członkowskie UE mają w stosunku do niej pewną swobodę implementacyjną. Na stworzenie konkretnych regulacji Polska ma 2 lata. Na ten moment zatem nie ma pewników, w jakiej dokładnie formie zmiany zostaną wprowadzone. W swoim założeniu dyrektywa ma wspierać twórców, których prawa autorskie są często łamane bądź nadużywane w Internecie.

W naszym społeczeństwie jednak zapanowała dezinformacja. Pojawiły się kuriozalne informacje, jak np. te, że dyrektywa będzie zakazywała publikacji memów, czy wprowadzi podatek od linków. Pojawiły się też głosy o ograniczeniu wolności słowa w Internecie i wprowadzeniu cenzury.

Zdecydowanie w dyrektywie nie chodzi o wprowadzenie cenzury, a wolność słowa w żaden sposób nie jest zagrożona. Nowe regulacje też w żaden sposób nie dotkną przeciętnego internauty. Jeśli w kogoś uderzą to w duże koncerny, takie jak YouTube czy Facebook. Będą one zobligowane do sprawdzania czy dodawane pliki nie naruszały praw autorskich. W tym celu powinny zawrzeć umowy licencyjne z twórcami. Na tym etapie łatwo się domyślić, że chodzi o pieniądze. W efekcie wielkie platformy będą musiały dzielić swoje zyski z twórcami.

Dyrektywa porusza także kwestię prasy i portali internetowych. W tym przypadku wydawcy nabędą prawa pokrewne do publikowanych tekstów. Oznacza to, że portal, chcąc opublikować znaczną część artykułu drukowanego będzie musiał zapłacić.

 

Jak widać nie taki diabeł straszny, jak go malują. Na ten moment nic się nie zmienia, a o konkretach dowiemy się w ciągu dwóch lat.

 

Autor tekstu: Ewelina J.

Mów do mnie więcej, czyli krótkie podsumowanie 2018 roku w branży PR

Wraz z końcem roku przychodzi czas na podsumowanie tego, co było i snucie planów na przyszłość. Zanim oddacie się sylwestrowemu szaleństwu, zapraszamy do zapoznania się z naszym podsumowaniem mijającego roku w branży public relations.

W tym roku „RODO” było odmieniane przez wszystkie możliwe przypadki. Jednak w tym temacie (niemal) wszystko zostało już powiedziane, dlatego nie będziemy się powtarzać. Przedstawiamy za to najważniejsze – naszym zdaniem – trendy 2018 roku.

TikTokowy szał

Zapewne każdy z Was kojarzy TikTok (wcześniej Musica.ly), prawda? Nic w tym dziwnego, skoro z tej aplikacji korzysta blisko 600 milionów użytkowników na świecie. Na początku krótkie filmiki oparte na lipsingu były domeną najmłodszych. Szybko jednak początkowe covery znanych hitów przerodziły się w codziennego vloga, do którego młodzież zaprasza swoich rodziców i dziadków. O popularności TikTok świadczą także miliony fanów najpopularniejszych polskich twórców, setki tysięcy wyświetleń i duża liczba komentarzy pod każdym udostępnionym przez nich filmikiem. Przyszły rok z pewnością pokaże, czy ta azjatycka aplikacja przebije Snapchata czy popularne w tym roku Insta Stories.

Podcastowa siła

Producenci różnorodnych podcastów z pewnością mijający rok zaliczą do udanych. Badania Nilsen pokazują, że co piąty polski internauta w wieku 19-49 bardzo chętnie je odtwarza. Niewątpliwym plusem podcastów jest to, że osoby zainteresowane mogą odtwarzać ulubione programy, kiedy i gdzie chcą. Słuchają ich wszędzie: w drodze do pracy, w służbowej czy wakacyjnej podróży, na siłowni, a także przygotowując śniadanie lub przed snem. Czy w 2019 roku podcasty zyskają jeszcze większą popularność i staną się jednym z ważniejszych narzędzi komunikacyjnych?

Z influencerami za pan brat

Pewnie zastanawiacie się, czemu piszemy o współpracy z internetowymi twórcami, skoro influencer marketing króluje już od kilku lat. Sprawa jest bardzo prosta. Mimo tego, że branża dostrzega jak duży potencjał mają odpowiednio stworzone i dobrane długofalowe działania z influencerami, dopiero w mijającym roku zaczęto głośno mówić także o zagrożeniach jakie płyną z takiej współpracy. Mowa oczywiście o fałszywych polubieniach, działaniach obserwatorów-botów czy sztucznie pompowanych zasięgach. W naszej opinii, w przyszłym roku współpraca z internetowymi twórcami będzie ważną częścią strategii komunikacyjnej, jednak marki będą ostrożniejsze podczas wyboru influencerów do współpracy. Do tego o „atrakcyjności” danego twórcy nie będzie decydować liczba polubień czy subów, ale jego autentyczność. Właśnie dlatego w przyszłym roku jeszcze więcej do powiedzenia będą mieli mikroinfluencerzy.

Branża PR nie lubi zastoju i szuka różnych, alternatywnych rozwiązań. Natomiast mijający rok przypomniał nam wszystkim, że to słowo ma wielką moc.

 

Autor tekstu: Asia

Influencerzy – must have strategii PR?

Influencer marketing, czyli promocja przez współpracę marki z twórcami internetowymi (vlogerami, blogerami, instagramerami) stał się nieodłącznym elementem strategii marketingowych firm z niemal każdej branży. Nic dziwnego – statystyki ukazujące efektywność tego narzędzia mówią same za siebie.

Jak podaje Adweek aż 86 proc. marketerów uwzględniło współpracę z liderami opinii w swojej strategii marketingowej, z kolei zgodnie z badaniem CBOS, 53 proc. internautów dokonało zakupu pod wpływem treści znalezionych na blogach. Influencer marketing może przynieść marce wiele korzyści. Jakich? Dlaczego warto angażować influencerów do kampanii? Przedstawiamy 3 podstawowe korzyści płynące ze współpracy z influencerami:

1. Influencerzy kreują wiarygodny wizerunek produktu i marki

Szczerość i kreatywność influencerów to coś, co przede wszystkim cenią ich odbiorcy. To właśnie dlatego reklamowanie produktów przez influencerów (zazwyczaj) nie jest nachalne. Warto wspomnieć, że influencerzy selekcjonują propozycje współpracy z markami i często podejmują ją z takimi, które są im w jakiś sposób bliskie – wyrażają podobne wartości lub są spójne z ich wizerunkiem. Przykładowo Bobby Burger, marka, która chce być postrzegana jako niepokorna, dynamiczna i aktywna współpracuje z osobami o dokładnie takim wizerunku:

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bnic6OIFtYV/?hl=pl&taken-by=esey_o_silowni

Wielu z nich organizuje nieszablonowe akcje promocyjne w kanałach social media, które przyciągają uwagę odbiorców. Ciekawa komunikacja, prowadzona w sposób bezpośredni, buduje więź i zatrzymuje użytkowników. W dłuższej perspektywie przekłada się to bezpośrednio na wzrost autentyczności marki.

2. Influencerzy są skuteczni, bo konsumenci ufają internetowym rekomendacjom

Internetowi twórcy mają niezwykle duży wpływ na decyzje zakupowe potencjalnych konsumentów. Inspirują swoich odbiorców, a ich publikacje (wpisy na Instagramie, filmy na Youtubie, publikacje na blogu) są źródłem poszukiwań rekomendacji. Zamieszczane opinie są naturalne, nie zawsze pochlebne, uważane przez odbiorców po prostu za szczere. Działają więc lepiej niż klasyczne komunikaty reklamowe, ponieważ są bliższe potencjalnemu klientowi. Przykład – marka Brześć dzięki współpracy z blogerem Modny Tata, trafiła do swojej grupy docelowej ze spontanicznym i nienachalnym przekazem reklamowym.

  

Źródło: https://www.instagram.com/modny_tata/?hl=pl

3. Influencerzy wspierają pozycjonowanie

Czy jest coś co wpływa na pozycjonowanie lepiej niż content marketing? Atrakcyjny, unikalny opis produktu lub usługi, zamieszczony w popularnej domenie, w połączeniu z linkiem przekierowującym do strony lub sklepu internetowego jest kluczem do sukcesu działań promocyjnych w internecie. Właśnie to zyskamy, podejmując współpracę z poczytnym blogerem – patrz przykład współpracy pomiędzy marką Wyjątkowy Prezent a serwisem Karmelowy.pl:

Źródło: https://karmelowy.pl/zjadlam-obiad-w-egipskich-ciemnosciach/ 

Czy współpraca z influencerami to must have każdej marki? To zależy od celów i oczekiwanych efektów. Jednak w większości przypadków to narzędzie przyniesie szereg korzyści, zwłaszcza jeśli użycie go będzie przemyślane. Kluczową kwestią jest dobór influencera: umiejętne przeanalizowanie jego grupy docelowej, profilu i contentu. Kolejną, zastanowienie się nad formą i możliwościami współpracy.

Tylko celnie dobrany influencer przyniesie sukces kampanii promocyjnej i zminimalizuje ryzyko ewentualnej porażki.

 

Autor tekstu: Ilona

Czy startupom potrzebny jest PR?

Laser do nacinania kiełbasy na grilla i kieszonkowe laboratorium do wykrywania bakterii i wirusów, co je łączy? Oba pomysły to dzieło polskich startupowców, oba były opisywane przez media, choć ten pierwszy zdecydowanie bardziej. Jak sprawić, by startup nie był jedynie medialną ciekawostką, a działania PR wykorzystać do realizacji długofalowych celów biznesowych?

Media rządzą się swoimi prawami, a poruszana przez nie tematyka często podyktowana jest tym, czego oczekują ich odbiorcy. Tematy kontrowersyjne czy szokujące przebijają się więc łatwiej, niż te wymagające większego skupienia i głębszej analizy. Czy w takim razie, zajmujący się specjalistycznymi zagadnieniami startup nie ma szans na zdobycie medialnego rozgłosu i wykreowanie swego wizerunku? W żadnym wypadku.

Co to jest startup?

Często pierwszym, co przychodzi na myśl po usłyszeniu słowa startup jest kilku studentów informatyki, robotyki czy biotechnologii i wymyślone przez nich innowacyjne urządzenie do zapisywania snów, rozmowy z psem czy pieczenia chleba za pośrednictwem smartfona. Startup czasem może przypominać szalony wynalazek, częściej jest to jednak po prostu raczkujący biznes oparty na mniej lub bardziej nowatorskim pomyśle. Sztywne definicje raczej nie znajdą tu zastosowania, ale najczęściej jest to firma tworzona przez młodych ludzi, której działalność wiąże się z wykorzystaniem nowych technologii informacyjnych i komunikacyjnych. Jak długo firmę można nazywać startupem? Tu również nie znajdziemy prostej odpowiedzi. Najczęściej przyjmuje się, że startupem przestaje być biznes, który wychodzi z etapu raczkowania, staje na własnych nogach i zaczyna przynosić zysk, funkcjonując jak tradycyjne przedsiębiorstwo. Najlepiej obrazuje to historia Funtronic, który zaczynając jako startup, stworzył w garażu interaktywną podłogę Magiczny Dywan. Dziś, po czterech latach jest to prężnie działająca firma sprzedająca swoje urządzenie na całym świecie.

Do kogo i po co komunikują startupy

Cel powinien przyświecać każdemu działaniu. Podobnie jest w przypadku komunikacji z mediami. Jej celem nie jest przecież wyłącznie obecność w telewizji czy na łamach gazet. Medium z definicji ma być jedynie pośrednikiem. W przypadku startupów – pośrednikiem pomiędzy młodą firmą, a grupami docelowymi, do których chce dotrzeć. Ich identyfikacja jest jedną z pierwszych rzeczy, na które powinno się zwrócić uwagę. Dla jednego startupu najważniejsi będą odbiorcy indywidualni i pozyskanie jak największej liczby leadów, dla innego zdobycie hojnego inwestora lub partnera, którego środki umożliwią firmie dalszy rozwój. Do jednych i drugich trzeba jednak w jakiś sposób dotrzeć. To, jakie narzędzia public relations wykorzystać w tym celu jest kolejnym zagadnieniem, nad którym trzeba pomyśleć po ustaleniu grup, do których chce się komunikować.

Przekaz uszyty na miarę

Nawet najbardziej zwariowany pomysł da się przedstawić w sposób poważny i rzeczowy, nawet w najbardziej specjalistycznym rozwiązaniu można odnaleźć wątki, które zaciekawią laika. Konstruując przekaz z jakim za pośrednictwem mediów chcemy dotrzeć do odbiorców, trzeba pamiętać, że każda grupa oczekuje czegoś innego. Potencjalnego inwestora interesują twarde dane, ocena rynkowa produktu, ryzyko związane z zaangażowaniem, specjalistów – wykorzystane rozwiązania technologiczne, docelowych użytkowników – przydatność startupu w ich codziennym życiu. Podobne oczekiwania będą miały media, do których ma trafić komunikat. W pierwszej kolejności zagadnieniem należy przecież zainteresować dziennikarza.

Pośrednicy i sojusznicy w komunikacji

Dla startupów, które najczęściej działają w obszarze nowych technologii najbardziej naturalnym kanałem komunikacji jest oczywiście Internet. To tu informacje rozchodzą się najszybciej, to tu najłatwiej dotrzeć do konkretnego odbiorcy. „Mam startup”, „INN:Poland”, „Antyweb”, „Spider’s web”, „Rozmowy o startupach” – to popularne w sieci serwisy, blogi i grupy dyskusyjne regularnie podejmujące tematykę startupową. Obecność w nich to z jednej strony dobry sposób, by zaistnieć w środowisku, z drugiej – metoda na zdobycie wartościowych opinii, choć często także, niekoniecznie merytorycznej krytyki. Dziennikarzy zajmujących się startupami można znaleźć również w mediach tradycyjnych. Jako że startup to początkujący biznes, warto zadbać o obecność w rubrykach gospodarczych i finansowych, zwłaszcza, że to je najczęściej czytają inwestorzy. Przedmiotem działalności startupu można zainteresować dziennikarzy zajmujących się daną tematyką np. medyczną czy edukacyjną, z kolei miejscem działalności biznesu – odpowiednie media regionalne. Dobrym na to przykładem jest Moony Lab – powstały w Świdniku startup, który stworzył aplikację do wywoływania zdjęć bezpośrednio z pamięci telefonu czy z mediów społecznościowych. Po zdobyciu wsparcia z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego, informacje o Moony Lab opublikowały zarówno zajmujące się technologią portale internetowe, rubryki biznesowe, jak i media regionalne z Podlasia i Lubelszczyzny. Wywoływanie zdjęć i tworzenie fotoalbumów za pośrednictwem smartfona to także dobry temat dla wszelkiego rodzaju redakcji lifestylowych i poradnikowych. Wartościowym sojusznikiem startupu na pewno będą również wszelkiego rodzaju stowarzyszenia i organizacje zajmujące się rozwojem tego rynku czy przedsiębiorczością technologiczną, jak np. Fundacja Startup Poland.

Czy zatem startupom potrzebny jest PR? Odpowiedź jest twierdząca pod warunkiem, że mówimy nie o jednorazowym medialnym fajerwerku, a przemyślanym i właściwie realizowanym elemencie strategii marketingowej.

 

Autor tekstu: Michał

Urlop PR-owca bez zaglądania do służbowego maila i telefonu? To możliwe! Wystarczy tylko…

Każdy miesiąc pracy PR-owca wypełniony jest zadaniami aż po brzegi. Tworzenie komunikatów prasowych, spotkania z Klientami, aranżowanie wywiadów, organizacja eventów czy wysyłki kreatywne to tylko część zadań pracowników agencji. Jak zatem wśród tak wielu obowiązków zaplanować urlop? Okazuje się, że wystarczy tylko wszystko dobrze zorganizować przed wyjazdem, by podczas wypoczynku nie zajmować się sprawami służbowymi. O co dokładnie należy zadbać?

Urlop pozwala naładować tzw. akumulatory i z nowymi siłami wrócić do codziennych obowiązków. Nie będzie on jednak wartościowy, jeśli myślami będziemy w… pracy. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę, a także o co warto zadbać jeszcze przed rozpoczęciem błogiego leniuchowania.

Termin ma znaczenie

Wybierając się na urlop należy przede wszystkim wybrać odpowiedni termin. Każdego miesiąca są dni, które nie są najlepszym czasem na opuszczenie biura. Z pewnością do takiego okresu zalicza się przełom miesiąca. Zazwyczaj jest to czas, kiedy w agencjach przygotowywane są raporty dla Klientów, a dobry raport jest w stanie stworzyć osoba, która na co dzień pracuje na projekcie. Początek miesiąca to również czas tworzenia i dystrybucji komunikatów prasowych. Najlepszym momentem na urlop jest zatem drugi i trzeci tydzień, kiedy materiały zostały już wysłane do mediów i został wykonany follow up.

Nieocenione zastępstwo

Planując urlop należy przekazać codzienne obowiązki osobie, która będzie opiekowała się projektem podczas naszej nieobecności. Warto pamiętać, że taką osobę należy odpowiednio wdrożyć. Rozmowa w cztery oczy z kolegą/koleżanką, która przejmie nasze obowiązki, to szansa na dokładne przedstawienie działań, a także gwarancja, że nasz zastępca ze wszystkim sobie poradzi. Pomocny w takiej sytuacji może okazać się także krótki dokument, który będzie zawierał najważniejsze informacje o działaniach i Kliencie. Co powinien zawierać taki plik? Przede wszystkim kontakt do Klienta, dostęp do monitoringu mediów oraz informację, gdzie znajdują się wszystkie materiały stworzone dotychczas na tym projekcie. Dobrze jest od razu podać całą ścieżkę do tych materiałów. W pliku warto jeszcze raz przedstawić wszystkie działania do wykonania, a także rozpoczęte zadania. Wypunktowanie ich wraz z kontaktem do dziennikarza czy podwykonawcy może okazać się nieocenione dla naszego zastępcy i znacząco ułatwić mu pracę.

Porządek w dokumentach to podstawa

Wśród codziennych obowiązków często zdarza się, że materiały zostają w pośpiechu zapisane na pulpicie czy w szybko stworzonym folderze bez nazwy. Kiedy sami szukamy konkretnych materiałów w końcu na pewno je odnajdziemy, ale wybierając się na urlop warto wprowadzić odrobinę porządku, który z pewnością doceni osoba nas zastępująca. W tym celu najlepiej jest utworzyć na pulpicie ogólny folder ze wszystkimi materiałami dla poszczególnych Klientów. Folder z raportami, informacjami prasowymi, dodatkowymi materiałami, bazami, wizytówkami, zdjęciami – tak naprawdę powinno znajdować się w nim wszystko, co robimy dla Klienta. Dobrze jest również opisując foldery zaznaczyć, które materiały są wersją finalną. Nikt z nas nie chce przecież sytuacji, w której do mediów wychodzi materiał bez ostatecznych poprawek i akceptacji Klienta.

Poinformuj Klienta

Wybierając się na urlop nie można zapomnieć o poinformowaniu Klienta o naszej nieobecności. Po przekazaniu tej informacji osobiście czy też telefonicznie, warto również wysłać krótką wiadomość e-mail z informacją, w jakich dokładnie dniach będziemy poza zasięgiem i bez dostępu do poczty, a także kto nas będzie w tym czasie zastępował. Warto potwierdzić Klientowi, że projekt pozostawiamy w dobrych rękach. Przed urlopem należy również przekazać informacje o naszej nieobecności dziennikarzom, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie lub/i z którymi mamy niedokończone tematy. Ostatniego dnia przed urlopem należy także ustawić na poczcie autoresponder. Dzięki temu osoby, które będą próbowały się z nami skontaktować podczas naszej nieobecności, otrzymają informacje w jakim terminie przebywamy na urlopie, a także z kim mogą się kontaktować w sprawie konkretnych projektów.

Dobre przygotowanie do urlopu, w tym wdrożenie odpowiedniej osoby na zastępstwo, na pewno przyczyni się do tego, że zaplanowany urlop będziemy mogli poświęcić na regenerację i odpoczynek, a nie koordynowanie działań zdalnie.

 

Autor tekstu: Kasia

Employer branding – bez tego się nie obędziesz

Budowanie pozytywnego wizerunku firmy jako pracodawcy nie jest już na polskim rynku żadną nowością, o czym świadczą liczne przykłady kampanii wizerunkowych i rekrutacyjnych realizowane na przestrzeni ostatnich lat.

Jesień to szczyt sezonu employer brandingowego. To właśnie teraz pracodawcy ruszają do wyścigu o najlepszych kandydatów, korzystając przy tym z szeregu coraz bardziej zaawansowanych i atrakcyjnych rozwiązań. Jakie narzędzia są obecnie absolutnym must have w employer brandingu?

Strona kariery

Każda szanująca się firma, której zależy na pozycjonowaniu się jako atrakcyjny pracodawca, ma dzisiaj stronę bądź zakładkę dedykowaną karierze. Jak powinna wyglądać modelowa strona kariery? Poza aspektami wizualnymi i technicznymi (projektem zgodnym z zasadami UX, atrakcyjnym layoutem, intuicyjnością, ładnymi grafikami, ciekawym contentem) musi być ona przede wszystkim czytelna. Potencjalny kandydat powinien z łatwością znaleźć na takiej stronie informacje odnośnie możliwości rozwoju swojej kariery, korzyści wynikających z pracy w firmie czy wyróżników organizacji jako pracodawcy. Na stronie kariery powinny też znajdować się aktualne ogłoszenia o pracę wraz z możliwością sprawnej i szybkiej aplikacji.

Kto robi to dobrze? Future Processing, Agora, mBank

Media społecznościowe

Dobry pracodawca znajduje się i aktywnie działa tam, gdzie przebywają jego potencjalni kandydaci – czyli w social mediach. Warto przy tym zróżnicować kanały i komunikację w zależności od grupy docelowej. Do profesjonalistów firmy docierają dzisiaj poprzez LinkedIn czy Goldenline, a do studentów i absolwentów, wykorzystując profil na Facebooku, Instagramie czy Snapchacie. Należy przy tym podkreślić, że wybrany kanał komunikacji wymaga od pracodawcy odpowiedniego pomysłu, koncepcji komunikacyjnej i otwartości na odbiorcę. Media społecznościowe skracają dystans pomiędzy firmą a jej odbiorcami, pokazują pracodawcę „od kuchni”, pomagają nawiązać relację i dialog. Dlatego, prowadzenie profilu pracodawcy w social mediach to sztuka, z którą wbrew pozorom wciąż wiele firm sobie nie radzi.

Kto robi to dobrze? Grupa PZU, Deloitte

Materiały rekrutacyjne

Mowa tu o ogłoszeniach rekrutacyjnych, ulotkach, plakatach, billboardach czy filmach rekrutacyjnych. Tak naprawdę, każde ze wspomnianych narzędzi można dzisiaj – z racji zaawansowania i powszechnego użytku – rozpisać jako osobną kategorię. W ogólnym ujęciu, w przypadku wspomnianych materiałów liczy się pomysł i atrakcyjne wykonanie, wszystko po to, by zwrócić uwagę odbiorców, wyróżnić się na tle konkurencji i wywołać efekt WOW. Poza tym istotna jest też spójność wszystkich materiałów prezentowanych w ramach kampanii rekrutacyjnej.

Kto robi to dobrze? McDonald’s z akcją „Witamy w McDonald’s”; Nationale-Nederlanden z akcją „Nie szukamy Pracowników”; Wyjątkowy Prezent z najnowszą kampanią EB

 

Autor tekstu: Martyna

PR na rynku nieruchomości – moda czy konieczność?

Wizerunek świadomie i konsekwentnie wypracowany zapewnia firmom istnienie w świadomości klientów, potencjalnych partnerów biznesowych czy pracowników, a także przekłada się na wyniki biznesowe. W dzisiejszych czasach, przy dużej konkurencji na rynku, odgrywa on szczególną rolę. Dlatego przedsiębiorstwa, bez względu na branżę w jakiej działają, powinny konsekwentnie budować swój pozytywny wizerunek. Dotyczy to również deweloperów i rynku nieruchomości, który od kilku lat prężnie się rozwija.

Prowadzenie przez agencję public relations działań dla firm z branży nieruchomości stanowi jedno z największych wyzwań komunikacyjnych. Wynika to między innymi ze specyfiki rynku w jakim funkcjonują deweloperzy.

Charakter rynku nieruchomości

Rynek nieruchomości to obszar dość specyficzny i trudny dla działających w nim firm. Informacje w mediach na temat marży nakładanych na mieszkania, zbyt wysokich cenach czy o dokonanych oszustwach, nie wpływają korzystnie na wizerunek całego środowiska deweloperów. Klienci po każdym z takich komunikatów tracą zaufanie i z większą uwagą podchodzą do tematu zakupu mieszkania. Dodatkowo, firm deweloperskich jest na rynku coraz więcej, a co za tym idzie – liczba inwestycji również wzrasta. Na specyfikę branży wpływ mają także działania prowadzone przez deweloperów w bardzo podobny sposób, które często ograniczają się do ulotek, reklamy prasowej czy reklamy outdoorowej.

Planowanie działań

Trudny rynek nieruchomości wymaga od agencji public relations wieloaspektowego podejścia do tematu. Zadbania przede wszystkim o wizerunek samego dewelopera, realizowanych inwestycji, a często także agencji, która zajmuje się sprzedażą mieszkań. W ramach działań nie może zabraknąć komunikacji z mediami, jak również budowania i podtrzymywania dobrych relacji z klientami, osobami, które mieszkają w pobliżu inwestycji, władzami czy pracownikami.

Spójna strategia kluczem do sukcesu

Przygotowanie strategii zgodnej z misją i wizją przedsiębiorstwa to pierwszy krok, jaki powinien zostać podjęty na początku każdej współpracy agencji i dewelopera. Określenie celów i sposobów ich realizacji będzie podstawą do planowania kolejnych działań. Po ustaleniu planu nadchodzi czas realizacji. Media relations, komunikacja wewnętrzna, social media, sponsoring, organizacja eventów czy reagowanie w sytuacjach kryzysowych to stałe działania agencji. Najważniejszą kwestią jest długoterminowa i regularna praca, która pozwoli na wypracowanie pożądanego przez dewelopera wizerunku. Każdy nowy projekt wiąże się także z koniecznością wyznaczenia osoby, która będzie odpowiedzialna za jego prowadzenie. Rola menedżera polega na wyborze odpowiedniej osoby, która poprowadzi projekt od początku do końca.

Moc niestandardowych działań

W ramach prowadzonych działań dla firm z branży deweloperskiej warto iść z duchem czasu, być na bieżąco i wdrażać także niestandardowe akcje. Video news czy współpraca z blogerami to działania, które z pewnością pozwolą wyróżnić się wśród konkurencji. Komunikaty wysyłane w formie video za pomocą dźwięku i obrazu są bardziej interesujące niż informacje tekstowe i wzbudzają większe zainteresowanie wśród odbiorców. Taki materiał świetnie sprawdzi się w komunikacji zewnętrznej do nagłośnienia na przykład ważnego wydarzenia, do relacji z jubileuszu firmy, a także w sytuacjach kryzysowych – do szybkiego reagowania i komunikacji z dziennikarzami. Z kolei w ramach działań promocyjnych coraz większą rolę odgrywają także influencerzy – liderzy opinii, którzy są postrzegani jako wiarygodne źródło informacji. Istniejących na polskim rynku profesjonalnych blogerów o dużym zasięgu jest coraz więcej, dlatego warto wykorzystać ich kreatywność i zaproponować klientowi przeprowadzenie niestandardowej akcji promocyjnej. Przemyślana i starannie przygotowana akcja może wygenerować ogromne zainteresowanie produktem lub usługą.

Działania prowadzone przez agencje public relations dla klientów z branży nieruchomości wymagają zarówno działań standardowych, jak również tych wykraczających poza schematy. Odważne działania, kreatywne podejście do tematu oraz otwartość na nowości są kluczem do sukcesu.

 

Autor tekstu: Kasia

Z filmoteki PRowca

Zawód PRowca to nie tylko praca w ciągłym biegu i stresie, ale również konieczność stałego dokształcania się. Czerpiemy na co dzień wiedzę i inspirację z różnych źródeł. Czytamy książki, prasę branżową, przeglądamy blogi, śledzimy social media, pojawiamy się na konferencjach i spotkaniach związanych z public relations. Co jeszcze możemy zrobić, by zostać PR ninją? Ano, możemy przygotować miskę pełną popcornu i obejrzeć filmy, które nie tylko dostarczą nam rozrywki, ale i cennych lekcji na temat PRu.

Oto subiektywna lista 5 filmów, które powinien znać każdy, kto specjalizuje się w naszym fachu:

  1. PR korporacyjny, czyli Thank You for Smoking

Bohaterem filmu jest Nick – prywatnie ojciec 12 letniego syna, zawodowo rzecznik prasowy giganta z branży tytoniowej. Jak sprostać wyzwaniu i być autorytetem dla swojej dorastającej pociechy przy jednoczesnym promowaniu jakże niezdrowego palenia? Sprawdźcie sami!

  1. Diabeł ubiera się u Prady, czyli Fashion PR

„Diabeł ubiera się u Prady” to kultowa już ekranizacja powieści Laury Weisberger – osobistej sekretarki Anny Wintour. Film ukazuje kulisy pracy w przemyśle modowym oraz przedstawia „od kuchni” świat magazynów modowych. Jeżeli interesuje Cię praca dla firm z branży fashion – koniecznie obejrzyj!

  1. Idy Marcowe, czyli PR zakrapiany polityką

Idy Marcowe prezentują burzliwy proces budowania i realizowania kampanii wyborczej opowiadając historię Stephena Meyersa. Nasz bohater pracuje przy kampanii kandydata na prezydenta USA, jednak bardziej od sukcesu swojego klienta na sercu leży mu własna kariera. Jeśli nie przerażają Cię rozgrywki polityczne to ten film jest właśnie dla Ciebie!

  1. Jerry Maguire, czyli PR dla aktywnych fizycznie

Tytułowy Jerry Maguire to ceniony, wpływowy agent sportowy, która poza spełnieniem zawodowym odnośni też sukcesu w życiu prywatnym. Z dnia na dzień traci jednak wszystko co do tej pory osiągnął, ale zyskuje jednocześnie szansę na miłość. Jak wygląda praca agenta sportowego? Sprawdźcie!

 

Autor tekstu: Martyna

User Experience – projektowanie pozytywnych doświadczeń

Czego oczekuje współczesny konsument? Jak zdobyć stałych klientów, jeśli nasz produkt ma dużą konkurencję na rynku? Należy pamiętać, że dobre wrażenie robi się tylko raz, a bez niego klienci nie będą wracać do naszej marki.

Projektowanie doświadczeń użytkownika jest procesem długotrwałym, który musi zacząć się w chwili wchodzenia marki na rynek i trwać przez cały okres jej rozwoju. Jednak czym w ogóle są doświadczenia użytkownika, czyli user experience (UX)? Pod tym pojęciem rozumiemy całokształt wrażeń, które użytkownik danego produktu interaktywnego odczuwa podczas jego użytkowania. Zazwyczaj to pojęcie używane jest w kontekście urządzeń elektronicznych, oprogramowania, czy też serwisów internetowych. Doświadczenie użytkownika może być zarówno pozytywne, jak i negatywne. Z tego względu bardzo ważne jest projektowanie doświadczeń, ponieważ od tego zależy to, w jaki sposób konsumenci będą postrzegali daną markę, czy będą do niej wracali i polecali ją swoim znajomym.

Wrażenie buduje się od samego początku. Należy tego dokonać za pomocą czynników wizualnych i merytorycznych, aby zachęcić użytkownika do regularnego korzystania z produktów firmy. Współcześni konsumenci mają bardzo duże wymagania dotyczące jakości, wyglądu, a nawet popularności danego produktu, czy też strony. Ich oczekiwania wzrosły razem z pojawieniem się dużej liczby konkurencji na rynku, która przyczyniła się do wytworzenia się zdrowej rywalizacji. Firmom coraz ciężej konkurować jest samym produktem, jego dostępnością, czy chociażby ceną, ponieważ żyjemy w czasach, w których najważniejszym czynnikiem jest wywołanie dobrego wrażenia, a także sposób prezentacji i sprzedaży produktu.

Można wyróżnić 6 czynników, z których składa się UX:

  1. Wiarygodność
  2. Odnajdywalność
  3. Użyteczność
  4. Dostępność
  5. Atrakcyjność
  6. Funkcjonalność

Kiedy przy projektowaniu doświadczeń uwzględni się wszystkie te czynniki, to można mieć pewność, że marka obrała właściwą drogę, aby budować pożądane wrażenia u klientów. Należy to robić taki sposób, aby przywiązali się oni do oferowanego produktu. Nie chodzi przecież o to, aby tworzona marka była postrzegana jako jedna z wielu istniejących na rynku, ale o wykreowanie niepodrabialnego wizerunku. Nie trzeba chyba przekonywać, że ta strategia nie tylko wyróżni firmę na rynku, ale przede wszystkim wpłynie na zwiększenie jej zysków.

Współczesny konsument oczekuje innowacyjnego podejścia do niego samego, firmy i produktu. Projektowanie doświadczeń ma na celu zaspokojenie tych potrzeb, zdobycie zaufania klienta, wywołanie uśmiechu, przywiązanie go do marki i wyróżnienie firmy się na tle konkurencji. Podczas budowania i rozwijania marki warto pamiętać o tym pojęciu.

 

Autor tekstu: Ola

Artykuł ekspercki. Sprawdź, co warto wiedzieć na jego temat

Tworzenie artykułów eksperckich jest doskonałym sposobem na utrwalenie pozytywnego wizerunku firm w świadomości społeczeństwa. Tekst stworzony przez specjalistę z danej dziedziny nie będzie miał charakteru promocyjnego, jednak odpowiednio wyeksponowany podpis i nazwa firmy sprawią, że czytelnicy takiego materiału nie będą mieli wątpliwości kto jest jego autorem i najważniejsze – że jest to profesjonalista z branży.

Artykuł ekspercki sprawdza się przede wszystkim w przypadku firm, takich jak m.in.: centra odszkodowań, kancelarie prawne czy gabinety lekarskie. Czytelnicy, chcąc uniknąć płatnej konsultacji u specjalisty, bardzo często poszukują porad ekspertów w mediach. Warto wziąć to pod uwagę i wyjść naprzeciw potrzebom odbiorców wykorzystując wiedzę, jaką posiada klient agencji PR przy tworzeniu takich materiałów.

Jak powinien zostać skonstruowany artykuł ekspercki?

  1. Ekspert nie powinien cytować definicji z książek poświęconych danej dziedzinie. Artykuł powinien opierać się na własnych doświadczeniach, analizach, sytuacjach z jakimi zetknął się w czasie prowadzenia swojej działalności.
  2. Chociaż artykuł ekspercki ma z zasady charakter profesjonalny i specjalistyczny, nie powinien zawierać zbyt trudnych do zrozumienia pojęć. Istotne jest także to, aby zostały one odpowiednio zdefiniowane w tekście – tak, aby czytelnik nie miał problemów ze zrozumieniem treści artykułu.
  3. Ekspert powinien tłumaczyć pewne kwestie, nie może jednak dopuścić do tego, aby czytelnik poczuł się urażony sposobem wyjaśniania poszczególnych zjawisk – nie może on poczuć się jak dziecko, któremu tłumaczy się oczywiste rzeczy.
  4. Artykuł ekspercki powinien w interesujący sposób prezentować temat oraz przekazywać wiedzę fachowca z danej dziedziny. Informacje zawarte w nim powinny być kierowane nie tylko do profesjonalistów z branży, ale również do osób niezwiązanych z tematem, które potencjalnie mogłyby być nim zainteresowane.
  5. Materiał ekspercki może zawierać subiektywne opinie specjalisty na dany temat, elementy humorystyczne i błyskotliwe uwagi. Dzięki temu artykuł ekspercki nie będzie kolejnym „suchym” tekstem, a miłym urozmaiceniem wśród branżowych artykułów.

 

Warto pamiętać, że tworząc artykuły eksperckie, docieramy do szerokiej publiczności, która po zaznajomieniu się z poradami i opiniami ekspertów z firmy chętniej skorzysta z jej usług. Czasami warto więc zrezygnować z kolejnego materiału prasowego informującego czytelników o ofercie klienta na rzecz artykułu eksperckiego, dzięki któremu jego firma (a także on sam) stanie się bardziej wiarygodna w oczach jej interesariuszy.

 

Autor tekstu: Marta

Rola eventu w budowaniu pozytywnego wizerunku firmy

Eventy należą do najpopularniejszych działań z zakresu public relations, mających na celu nie tylko budowanie pozytywnego wizerunku wśród publiczności, ale także wewnątrz firmy. Co warto wiedzieć o ich organizacji i jakie korzyści mogą przynieść firmie?

Fundamentalnym założeniem organizowania dobrego eventu jest przyciągnięcie grupy docelowej oraz wzbudzenie zainteresowania wśród mediów. Bardzo istotne jest to, w jaki sposób organizowane jest wydarzenie oraz czy jego charakter jest na tyle unikalny i wyróżniający się na tle innych, aby firma została zapamiętana i dobrze kojarzona przez publiczność.

Do najczęściej organizowanych eventów zalicza się m.in. konferencje prasowe i online, spotkania Face to Face z mediami, spotkania z liderami opinii, wydarzenia firmowe, takie jak otwarcia, czy prezentacje produktów oraz imprezy odbywające się w obrębie danej firmy – integracyjne. Każdy z nich ma jasno określone cele. Po pierwsze, wywołanie rozgłosu wokół firmy, po drugie, stworzenie pozytywnego wizerunku firmy w otoczeniu – zarówno zewnętrznym, jak i wewnętrznym. W przypadku wydarzeń dedykowanych dla potencjalnych klientów, oprócz dwóch najważniejszych celów, będzie to także budowanie świadomości firmy wśród otoczenia oraz kształtowanie wobec niej pozytywnych postaw, natomiast w przypadku wydarzeń organizowanych dla pracowników – przede wszystkim motywowanie i zachęcanie do osiągania wyższych wyników swojej pracy.

Skala i rodzaj wydarzeń mogą być różne w zależności od firmy, jej potrzeb i oczekiwań. Warto jednak pamiętać, ze dobrze zaplanowany i zorganizowany event może nie tylko zaprezentować firmę i jej produkty, ale także wpłynąć ja jej rozpoznawalność i przyciągnąć klientów.

 

Autor tekstu: Marta

Strategia działań content marketingowych. Na co zwrócić uwagę przy jej tworzeniu?

Rozwój content marketingu przyspieszyło wprowadzenie przez najpopularniejszą wyszukiwarkę – Google – algorytmów Panda i Pingwin, których zadaniem jest nic innego jak wyeliminowanie spamu z wyników wyszukiwania. Jedynym rozwiązaniem, aby nasze treści nie zostały pominięte w wynikach, jest tworzenie wartościowych i unikatowych materiałów. Jak robić to dobrze? Na co zwrócić uwagę przy tworzeniu strategii content marketingowej? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.

Jak powszechnie wiadomo, klienci oczekują od nas kompleksowej obsługi, która nie tylko skupia się na przekazie w jednym, konkretnym medium, ale ma otaczać zainteresowanego naszymi usługami ze wszystkich stron. Dlatego też na jakość treści widocznych w wyszukiwarkach zaczęły wpływać aktywności w serwisach społecznościowych czy reputacja autorów. Co skłania do powszechnie znanej refleksji, że trzy obszary marketingu internetowego – search, social, web – przenikają się i działają najlepiej wtedy, gdy są ze sobą skoordynowane. W strategii content marketingowej pod uwagę bierze się wszystkie aktywności marki w Internecie.

Wszelkie działania mające na celu rozpowszechnienie naszych treści w Internecie określa się mianem inbound marketingu – czyli umiejętności bycia znalezionym. Główna myśl inbound marketingu zakłada nie tylko obecność firmy na stronie internetowej, ale wszędzie w sieci tam, gdzie są jej klienci. To tak zwane „wychodzenie na zewnątrz”, które opiera się na treściach oraz na budowie i pielęgnowaniu relacji, dlatego inbound i content marketing są ze sobą ścisło związane.

Jak najłatwiej zaskarbić sobie zaufanie i lojalność klienta? Najprościej zrobić to, kiedy staniemy się ważni w jego życiu, pomożemy mu. Nie chodzi tylko o to, żeby przekonać konsumenta do naszych produktów, ale podpowiedzieć mu w jaki sposób może z nich korzystać. W dzisiejszych czasach strona firmowa powinna być żywym miejscem spotkań klientów z przedstawicielami firmy. Nie można również zapomnieć o wszelkich social mediach, newsletterach czy blogach – na nich ważna jest akcja i interakcja.

Najważniejszy ze wszystkiego jest monitoring. Odwiedzając miejsca, w których przebywają nasi klienci, biorąc udział w dyskusjach, udzielając wywiadów czy pozostawiając gościnne wpisy na forach, zwiększamy swoją rozpoznawalność w sieci. W momencie, kiedy będziemy już rozpoznawalni nie możemy dopuścić do tego, aby klient o nas zapomniał. W tym pomoże nam możliwość obserwowania naszego profilu w mediach społecznościowych, subskrybowanie naszego newslettera czy kanału RSS.

 

Autor tekstu: Asia

Źródło: B. Stawarz, Content marketing w: E-merketing. Współczesne trendy. Pakiet Startowy, redakcja naukowa J. Królewski, P. Sala, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2014, s. 262-265.