Posts Taged agencja-public-relations

Pandemia sprawdzianem z solidarności dla rodzinnych firm

Pandemia koronawirusa sprawiła, że wiele rodzinnych biznesów musi mierzyć się z niepewną przyszłością, a nawet wizją bankructwa. Jednocześnie to właśnie w trudnych czasach unikalne cechy familijnych biznesów stają się receptą na przetrwanie.

Familijne biznesy stanowią jeden z fundamentów światowej gospodarki – to w końcu najstarszy znany nam sposób prowadzenia biznesu[1]. Mimo to, przez ostatnie lata firmy rodzinne mierzyły się z krzywdzącym stereotypem, zgodnie z którym kojarzone były z małymi, niestabilnymi finansowo podmiotami pozbawionymi profesjonalnego zarządzania. Dzisiaj, rosnąc w siłę, stanowią zdecydowaną większość sektora MSP i istotny element polskiej gospodarki, generujący pokaźny odsetek PKB. W obliczu pandemii przedsiębiorstwa rodzinne pokazały też w wielu przypadkach, że ich unikalne cechy i specyfika zarządzania pozwoliły im wyjść z potencjalnego kryzysu obronną ręką.

Solidarność w czasach kryzysu

Koronawirus, który wywrócił do góry nogami codzienne życie oraz funkcjonowanie gospodarki, przełożył się na dramatyczną sytuację wielu firm. W przypadku lokalnych, familijnych biznesów często na pomoc ruszyli sami klienci. W końcu, gospodarczy patriotyzm to charakterystyczna cecha konsumentów w obliczu problemów czy kryzysów finansowych dotykających ich ulubionych przedsiębiorstw. Nie inaczej Polacy zachowują się także w czasie pandemii koronawirusa. Zgodnie z wynikami badania przeprowadzonego przez Fundację Firm Rodzinnych pod koniec 2020 roku[2], Polacy chętnie wspierają w czasie pandemii ulubione, lokalne firmy rodzinne – deklaruje to niemal 70 proc. przepytanych osób. To bardzo duży odsetek, biorąc pod uwagę bieżącą sytuację gospodarczą, czy też fakt, że co czwarty Polak obawia się utraty pracy. Najczęstszym sposobem okazania solidarności jest dokonywanie zakupów lub korzystanie z usług wybranych przedsiębiorców, które deklaruje niemal 54 proc. ankietowanych. Prawie 18 proc. badanych udostępnia w mediach społecznościowych informacje na temat wsparcia konkretnych firm, a prawie 12 proc. respondentów wspiera finansowo zbiórki pieniężne na rzecz danych przedsiębiorców.

Specyfiką firm rodzinnych jest także to, że solidarność działa tutaj w dwie strony. Wiele familijnych przedsiębiorstw jest mocno zaangażowanych w życie lokalnych społeczności, a ich właściciele często czują się odpowiedzialni za pomyślny rozwój swojego regionu. Rodzinne firmy koncentrują swoją strategię CSR często właśnie na lokalnym rynku. Choć sporo firm mocno odczuło skutki pandemii, walcząc o przetrwanie, część rodzinnych przedsiębiorstw, która nie musiała mierzyć się z problemami, ruszyła w trudnych czasach na pomoc, np. okolicznym placówkom medycznym czy też zaprzyjaźnionym, dotkniętym kryzysem biznesom.

Rodzinny charakter motywacją do pomocy

Ostatnie miesiące pandemii pokazały, że firmy rodzinne cechują się szeregiem cech niezbędnych do przetrwania i poczucia stabilności oraz motywacji w trudnych, niepewnych czasach. – Familijny biznes, w którym wielu członków zespołu to osoby ze sobą spokrewnione, charakteryzuje się często pogłębionymi, bliskimi relacjami i mniej formalną atmosferą. Przekłada się to na dużą motywację do pracy oraz wzajemne zaufanie oraz lojalność, a także poczucie zbiorowej odpowiedzialności za losy firmy. Bardzo często rodzinne firmy przenoszą pogłębione relacje i więź emocjonalną nie tylko na grunt samego przedsiębiorstwa, ale także na całe otoczenie biznesowe. Stąd pełne serdeczności i wzajemnego szacunku stosunki z klientami, kontrahentami czy dostawcami firmy – mówi Arkadiusz Drążek, dyrektor handlowy rodzinnej firmy Brześć, produkującej słodycze i przekąski. W takiej atmosferze naturalna jest wzajemna pomoc, solidarność i motywacja do stawienia czoła problemom w przypadku wyzwań. Należy także pamiętać, że właściciele rodzinnych biznesów myślą o ich długofalowym rozwoju, biorąc pod uwagę kolejne pokolenia, które mogą przejąć stery. Stąd też podchodzą do wszelkich decyzji w sposób strategiczny, a nie doraźny.

Zaufanie, lojalność i elastyczność

Po wybuchu pandemii i zamrożeniu wielu gałęzi gospodarki, z problemami utrzymania się na powierzchni musiały mierzyć się także familijne przedsiębiorstwa. To właśnie bliskie relacje stworzone wewnątrz i na zewnątrz rodzinnych biznesów sprawiły, że ich właściciele oraz pracownicy czuli się nierzadko współodpowiedzialni za przetrwanie firmy. Wielu przedsiębiorców podkreślało, że bezpieczeństwo i utrzymanie stabilności zatrudnienia, a tym samym zaufania zespołu, jest dla nich priorytetem. W obliczu nowych wyzwań firmy rodzinne pokazały, że są podmiotem, w którym losy pracodawcy są mocno powiązane z losami pracowników, co przekłada się na wspólne zaangażowanie oraz determinację w poszukiwanie dróg mających na celu zniwelowanie negatywnych skutków pandemii.

Równie istotną cechą rodzinnych firm, będących zwykle przedstawicielami sektora MŚP, która stała się ogromnym atutem w niestabilnych czasach, jest duża elastyczność i zdolność do szybkiej adaptacji do nowych warunków. Wiele firm z dnia na dzień podjęła się próby przekształcenia swoich biznesów i dostosowania ich do nowych potrzeb rynku. – Z dnia na dzień zdecydowaliśmy o uruchomieniu produkcji środków do dezynfekcji. Dzięki rodzinnemu charakterowi naszej firmy, dużej elastyczności i łatwości w podejmowaniu decyzji, mogliśmy zrealizować ten plan w ekspresowym tempie. Finalnie, nowa marka uchroniła nas w dużej części przed negatywnymi skutkami kryzysu. Jednocześnie mogliśmy też zapewnić stałe dostawy środków dezynfekujących do lokalnych placówek medycznych – mówi Jakub Gromek, prezes Mazurskiej Manufaktury S.A., która jeszcze przed pandemią koncentrowała się na produkcji rzemieślniczych alkoholi mocnych.

Wielu przedsiębiorców stanowiących przedstawicieli rodzinnych biznesów patrzy na swoją przyszłość z niepokojem. Z drugiej strony, zarówno patriotyzm konsumencki, jak i lojalność i zaufanie ze strony pracowników, stają się dla wielu właścicieli familijnych firm siłą i motorem napędowym do wspólnej walki o przyszłość.

 

Autor tekstu: Martyna Dziopak, PR Manager w agencji Good One PR z wieloletnim doświadczeniem w obsłudze komunikacyjnej firm rodzinnych z sektora MSP

 

[1] https://wnus.edu.pl/sip/file/article/view/15108.pdf

[2] https://ffr.pl/wp-content/uploads/2021/01/ffr-jakie-firmy-ratowac-komunikat-prasowy-29-12-2020.pdf

 

Materiał pierwotnie ukazał się w Magazynie Firm Rodzinnych RELACJE, numer 1 (43) marzec 2021 

Złote Spinacze 2020 rozdane! Good One PR z dwiema nagrodami

Debiut w najważniejszym konkursie branżowym Złote Spinacze agencja Good One PR zakończyła dwiema nagrodami. Kampania PR dla marki Bobby Burger otrzymała Srebrny Spinacz w kategorii Launch produktu, usługi lub firmy, czyli najwyższą z nagród przyznanych w tej kategorii. Z kolei kampania komunikacyjna akcji crowdfundingowej Mazurskiej Manufaktury Alkoholi w kategorii PR finansowy i relacje inwestorskie została nagrodzona Brązowym Spinaczem!

Złote Spinacze to wydarzenie, na które każdego roku czeka cała branża public relations w Polsce. Konkurs organizowany przez Związek Firm Public Relations nagradza najskuteczniejsze, najbardziej kreatywne, najlepiej przygotowane oraz wdrożone kampanie i działania komunikacyjne. Projekty ocenia niezależne jury, w skład którego wchodzi ponad 80 ekspertów. 

XVIII edycja Złotych Spinaczy była wyjątkowa nie tylko z powodu pandemii, przez którą wydarzenie razem z Galą rozdania nagród zostało przeniesione do świata wirtualnego. Do konkursu wpłynęło rekordowe 395 zgłoszeń w 36 kategoriach. Tym bardziej cieszy fakt, że zrealizowane przez nas kampanie PR zostały dostrzeżone i nagrodzone statuetkami!

Debiut Good One PR w Złotych Spinaczach

Kampania PR “Power Plant – nie lekceważ potęgi roślinnej mocy!”, którą realizowaliśmy dla marki Bobby Burger z okazji wprowadzenia pierwszego wegańskiego burgera w historii sieci, otrzymała Srebrny Spinacz w kategorii Launch produktu, usługi lub firmy. Co ważne – w tej kategorii nie było Złotego Spinacza, a więc srebrna nagroda jest najwyższą z przyznanych. Uwadze jury nie umknęła również kampania komunikacyjna akcji crowdfundingowej „Kraft to nie tylko piwo!”, którą realizowaliśmy dla Mazurskiej Manufaktury Alkoholi. Została ona nagrodzona Brązowym Spinaczem w kategorii PR finansowy i relacje inwestorskie. W tej kategorii również nie przyznano Złotego Spinacza.

Szczegóły zwycięskich projektów poniżej. 

 

  • Power Plant – nie lekceważ potęgi roślinnej mocy!

 

Intensywna i angażująca kampania PR, którą realizowaliśmy z okazji wprowadzenia do sieci Bobby Burger pierwszego wegańskiego burgera, spotkała się z bardzo dobrym odbiorem wszystkich grup docelowych: mediów, influencerów, społeczności wegetarian i wegan oraz obecnych klientów sieci.

Bobby Burger to marka znana ze swoich burgerów 100 proc. wołowina, która fakt ten chętnie podkreśla w swojej regularnej komunikacji. Z tego powodu, planując kampanię PR dla nowej roślinnej opcji, stanęliśmy przed nie lada wyzwaniem: jak dotrzeć do konsumentów z dwóch skrajnie różnych kategorii: mięsożerców, którzy często z awersją podchodzą do dań wegańskich oraz wegetarian i wegan, którzy znają tę sieć z jej głównej kategorii – burgerów mięsnych? Jak zrealizować nie tylko efektowną, ale i efektywną kampanię PR bez dodatkowych środków na działania płatne? 

Efekty dobrze dobranych narzędzi i działań to nie tylko sukces medialny – ponad 100 publikacji w mediach o różnym profilu, m.in. radiozet.pl, Puls Biznesu, rp.pl, noizz.pl, vogue.pl, Men’s Health, beszamel.se.pl, vege.com.pl, Nasze Miasto Warszawa – ale również sprzedażowy – zainteresowanie burgerem „Power Plant” przerosło oczekiwania sieci Bobby Burger – w pierwszym tygodniu sprzedaż osiągnęła poziom zakładany na cały miesiąc, a połowę tego wyniku osiągnięto już w pierwszy weekend po wprowadzeniu burgera do lokali!

 

  • Kraft to nie tylko piwo!

 

Mazurska Manufaktury Alkoholi zwróciła się o wsparcie do naszej agencji, gdy licznik prowadzonej zbiórki crowdfundingowej utknął w martwym punkcie. Przystępując do współpracy w połowie akcji mierzyliśmy się z licznymi wyzwaniami. Jak, w tak krótkim czasie i w ramach bezpłatnych działań PR, dotrzeć do potencjalnych inwestorów i zachęcić ich do zakupu akcji małej, rodzinnej firmy, nieznanej szerzej na rynku? W jaki sposób określić grupę docelową, skoro kraftowe alkohole mocne to na polskim rynku niszowy produkt? Jak zainteresować media zbiórką w momencie, gdy tego typu akcje przykuwają uwagę dziennikarzy głównie na samym starcie oraz już po jej zakończeniu? Dodatkowym utrudnieniem był też fakt, że Manufaktura działa w branży alkoholi mocnych, co z przyczyn prawnych ograniczyło spektrum kanałów i narzędzi komunikacji. 

Postawiliśmy na szeroką komunikację, uwzględniającą kilka strategicznych grup odbiorców: społeczność lokalną, która zna firmę oraz ma sentyment do jej siedziby, inwestorów indywidualnych, którzy śledzą wiadomości w mediach biznesowych, miłośników alkoholi rzemieślniczych, a także fanów Magdy Gessler, która jako ambasadorka akcji zachęcała nie tylko do zainwestowania, ale również możliwości spotkania się z nią ramię w ramię podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy.

Dzięki intensywnej kampanii PR, przeprowadzonej przez Good One PR, nieznana szerzej na rynku spółka pozyskała ostatecznie 2,54 mln zł od ponad 1000 akcjonariuszy, zajmując tym samym 6. miejsce w historii zbiórek equity crowdfundingowych – znajdując się w gronie tak znanych marek, jak Wisła Kraków, PINTA czy Doctor Brew. W niespełna 1,5 miesiąca naszych działań w przestrzeni medialnej pojawiło ponad 150 wzmianek na temat akcji crowdfundingowej. Publikacje na temat akcji Mazurskiej Manufaktury były obecne w mediach o różnym profilu, m.in. Rzeczpospolita, Puls Biznesu, Wp.pl, Gazeta.pl, Olsztyn.agora.pl, Gazeta Olsztyńska, Mambiznes.pl, Portalspozywczy.pl, Pudelek.pl, Chillizet.pl, Se.pl.

 

To był udany debiut w konkursie Złote Spinacze! Jeszcze raz ogromne gratulacje dla zespołów Eweliny Puławskiej oraz Martyny Dziopak, które były odpowiedzialne za te projekty oraz wielkie podziękowania dla naszych Klientów – bez wspaniałej współpracy z Wami, świetnego przepływu informacji i otwartości na działania nie byłoby to możliwe.

 

8 najważniejszych trendów w PR i komunikacji na 2021 rok

Rok 2020 był rokiem szybkich zmian, z których część zostanie z nami na stałe. Strategie PR i działania komunikacyjne ulegały niemal nieustannym modyfikacjom, a media całkowicie zdominował COVID-19 – według danych Instytutu Monitorowania Mediów IMM w ubiegłym roku na ten temat pojawiło się ponad 3 mln publikacji, z czego zdecydowana większość na portalach internetowych. Pandemia stała się na tyle kluczową kwestią w kontekście PR, że w jednym z najważniejszych konkursów branżowych Złote Spinacze ma już własną kategorię o nazwie „Covid-19 PR response”. Jak wpłynęła na przyszłość działań komunikacyjnych i na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę w 2021 roku?

Oto najważniejsze trendy, które w tym roku wytyczą kierunki działań PR i szeroko pojętej komunikacji.

Spotkania online to codzienność

Rok 2020 przeniósł spotkania do przestrzeni online. Wśród 10 najczęściej pobieranych aplikacji ubiegłego roku znalazły się takie pewniaki jak Facebook czy Instagram, ale również Zoom i Google Meet. Co ciekawe w tym kontekście, aplikacja Zoom wyprzedziła liczbą pobrań Messengera, plasując się na wysokim, piątym miejscu w rankingu[1]. Możemy spodziewać się, że w tym roku poznamy wiele nowych pomysłów i platform do komunikacji z klientami i pracownikami.

Wydarzenia hybrydowe przyszłością eventów

W najbliższych miesiącach praca dalej będzie wykonywana głównie w trybie home office, a wydarzenia stacjonarne nie mogą mieć miejsca – w tym oczywiście festiwale i gale branżowe. Związek Firm Public Relations przesunął coroczne grudniowe ogłoszenie wyników konkursu Złote Spinacze i według najnowszych informacji gala odbędzie się pod koniec stycznia w formule online. Czy będzie przypominać galę Effie Awards Poland 2020? Zobaczymy. Patrząc jednak na przyszłość eventów możemy spodziewać się, że będą to wydarzenia hybrydowe, które przyciągną zarówno fizycznych, jak i wirtualnych uczestników.

Nowy wymiar media relations 

W ubiegłym roku część wydawnictw zamknęła swoje drukowane wydania wybranych pism, inne wprowadziły płatne subskrypcje swoich tekstów opublikowanych online. Media konkurują ze sobą szybkością przekazu informacji a dziennikarzom już brakuje czasu na szczegółowe analizy danych i przełożenie ich na treści zrozumiałe dla czytelnika, dlatego coraz bardziej doceniają wysokiej jakości materiały dostarczane przez zaufanych PR-owców. Potrzeba i umiejętność tworzenia unikatowego contentu (nie tylko tekstów) będzie nadal wzrastać. Tylko dobre, dopasowane do konkretnych odbiorców treści pozwolą przebić się przez szum informacyjny i dotrzeć z komunikatem do interesariuszy. 

Elastyczność ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej

COVID-19 przewrócił wiele strategii PR do góry nogami. Podkreślił jednocześnie, jak ważna jest elastyczność i szybkość reakcji w działaniach komunikacyjnych. Mowa tu z jednej strony o komunikacji z pracownikami, którzy oczekują jasnych i sprawnie przekazanych informacji na temat funkcjonowania przedsiębiorstwa w nowej rzeczywistości. Z drugiej natomiast mamy działania PR skierowane do interesariuszy, które niemal cały czas muszą ulegać modyfikacjom. Trudno cokolwiek przewidzieć w ciągle zmieniającej się rzeczywistości, ale planowanie i bycie otwartym na zmiany to absolutne „must have” skutecznych działań komunikacyjnych.

Komunikacja wewnętrzna ulega poprawie

Pandemia zmusiła wiele przedsiębiorstw do zweryfikowania swojej strategii komunikacji wewnętrznej. Dziś, jak nigdy dotąd, liczy się efektywne przekazywanie informacji, transparentność i praca zespołowa. W 2021 roku znaczenie komunikacji wewnętrznej będzie nadal wzrastać, a według raportu KPMG już 68% prezesów firm przyznało, że w czasie kryzysu ich wewnętrzna komunikacja z pracownikami uległa poprawie[2].

Liczą się wiarygodni twórcy

Influencer marketing rozwija się bardzo dynamicznie i wszystko wskazuje na to, że nadal tak będzie. Marki coraz częściej poszukują influencerów, którzy dostarczają treści dopasowane do ich klientów. Ubiegły rok pokazał nam, że konsumenci są bardzo zainteresowani tym, kim są obserwowani przez nich internetowi twórcy. Nie tylko czerpią wiedzę z ich profili, ale chcą także wiedzieć, czym kierują się ich ulubieni influencerzy, jakie mają poglądy polityczne czy opinie na temat ważnych dla nich kwestii. Oznacza to, że wybór odpowiednich twórców do kampanii jest i będzie coraz ważniejszy.

Zwiększona koncentracja na działaniach CSR

Działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu stały się czymś więcej niż tylko (wielomilionową) darowizną na cele charytatywne. Według badania „CSR w praktyce – barometr Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej” w 2020 roku przedsiębiorstwa swoje działania kierowały głównie do własnych pracowników i klientów, a co trzecia firma angażowała się w pomoc szpitalom i domom opieki[3]. W tym roku CSR będzie odgrywał kluczową rolę w kontekście rekrutacji i zatrzymania pracowników, nawiązywania relacji biznesowych i komunikacji z klientami.

Trwa walka z fake newsami

Fake newsy stały się nieodłącznym elementem medialnej rzeczywistości. Niestety nie pomaga w tym fakt, że w ubiegłym roku teorie spiskowe i fałszywe informacje były również powielane przez wiele marek i wpływowe osoby. W 2021 roku trend ten będzie się nadal rozwijał, dlatego potwierdzenie wiarygodności treści i podanie źródła powinno być priorytetem podczas dzielenia się informacjami. Dzięki temu można uniknąć wielu kryzysów wizerunkowych.

 

Autor tekstu: Ewelina Puławska

 

[1] https://blog.apptopia.com/worldwide-us-download-leaders-2020

[2] https://home.kpmg/pl/pl/home/insights/2020/09/kpmg-2020-ceo-outlook-covid-19-special-edition.html

[3] https://raportcsr.pl/csr-w-2020-roku-ponad-90-firm-angazuje-sie-w-walke-z-pandemia/

Good One PR kolejny raz ze Szlachetną Paczką

Tradycje Bożego Narodzenia: choinka, karp, kolędy oraz… zaimprowizowany magazyn z najróżniejszymi artykułami w Good One PR! Już po raz czwarty, wraz z całą naszą grupą marketingową Good One, niezwykle chętnie zorganizowaliśmy Szlachetną Paczkę! Wszyscy zgadzamy się, że przyjemniej jest dawać niż brać, zwłaszcza gdy wspólnymi siłami możemy zrobić coś naprawdę wielkiego – pomóc wspaniałej rodzinie!

Tym razem postanowiliśmy wesprzeć pięcioosobową rodzinę – mamę z czworgiem dzieci. Organizacja pomocy, jak co roku, przebiegła ekspresowo! Po zapoznaniu się z potrzebami, błyskawicznie podzieliliśmy się zadaniami i zaczęliśmy kompletować artykuły, wśród których były: artykuły spożywcze, przybory szkolne, wyposażenie domu, artykuły chemiczne, kosmetyki, zabawki, książki oraz telefon. Na liście znalazł się również laptop – tak bardzo potrzebny zwłaszcza dziś, w dobie nauki zdalnej.

Jak co roku, akcja nie byłaby tak dużym sukcesem bez zaangażowania naszych klientów. To właśnie dzięki nim, nasza Szlachetna Paczka może być bardziej kompletna, a co za tym idzie – sprawić jeszcze więcej radości. Firma POLOmarket przekazała rodzinie wiele artykułów spożywczych, słodyczy oraz artykułów tekstylnych, Kontigo zaopatrzyło rodzinę w kosmetyki, natomiast Mazurska Manufaktura Alkoholi zapewniła zapas płynów dezynfekcyjnych. Swoje wsparcie okazała również firma Esprado, będąca klientem naszej agencji Social Lama, która przekazała rodzinie zestaw przyborów szkolnych oraz artykuły składające się na wyposażenie domu. W imieniu obdarowanej rodziny, jeszcze raz bardzo dziękujemy!

Wypełniający się najróżniejszymi przedmiotami „goodone’owy”, świąteczny magazyn to widok, na który czekamy co roku! Cieszymy się, że możemy być częścią tak wspaniałej, trwającej już prawie 20 lat inicjatywy, jaką jest Szlachetna Paczka.

Życząc Wam Wesołych Świąt z przyjemnością przypominamy…

Dobro wraca!

 

Autor tekstu: Jakub Macyszyn

Wiarygodność to podstawa, czyli o plasowaniu eksperta w mediach

Ekspert dla mediów to nie tylko specjalista w konkretnej dziedzinie. To także osoba, która w zrozumiały dla odbiorców sposób potrafi przekazać swoją wiedzę. Jak wygląda proces budowania wizerunku eksperta w mediach i na co zwrócić uwagę we współpracy na linii PR-owiec-dziennikarz w tym aspekcie?

Zacznijmy od tego kim jest ekspert. To osoba, która specjalizuje się w danej tematyce, zarówno w praktyce, jak i teorii. Niekiedy jest również autorytetem w danej dziedzinie, jak np. prof. Bralczyk w zakresie języka polskiego. W ostatnich latach mamy jednak do czynienia także z „samozwańczymi” ekspertami, którzy zamiast wiedzy i doświadczenia, posiadają głównie chęć do wypowiedzi w mediach. Niezwykle ważna jest zatem dokładna weryfikacja specjalisty, przede wszystkim przez PR-owca, który z nim współpracuje, ale też przez dziennikarza, zainteresowanego współpracą. Dzięki temu końcowy odbiorca komunikatu (widz, czytelnik, słuchacz) otrzyma wartościowy i wiarygodny przekaz, co pozytywnie wpłynie na postrzeganie przez niego zarówno medium, jak i samego eksperta.

Bez względu na to czy plasowanie eksperta w mediach jest elementem strategii komunikacji firmy czy personal brandingu, rolą PR-owca jest przede wszystkim ustalenie zakresu tematyki specjalisty oraz zweryfikowanie umiejętności dot. wystąpień publicznych. W przypadku eksperta, wypowiadającego się w imieniu danej firmy, niezwykle istotne jest, aby potrafił mówić o danym problemie z szerokiej perspektywy i miał ogląd na cały rynek, a nie jedynie w kontekście przedsiębiorstwa, które reprezentuje.

Odpowiednie przygotowanie kluczem do sukcesu

Nie każda osoba, mimo ogromnej wiedzy czy nawet bycia autorytetem w danej dziedzinie, potrafi z łatwością wypowiadać się w mediach. O ile komentarz czy odpowiedzi do wywiadu do prasy czy online można dwa razy przemyśleć, o tyle schody zaczynają się w przypadku nagrań na żywo zarówno w radiu, jak i telewizji. Ekspert dla mediów, oprócz specjalizowania się w danej dziedzinie, powinien posiadać także umiejętność prostego przekazywania swojej wiedzy oraz radzenia sobie ze stresem.

Ogromną rolę odgrywa zatem odpowiednie przygotowanie specjalisty do wystąpień na żywo. Część PR-owców posiada kompetencje do przeprowadzenia takiego szkolenia, w przypadku ich braku, warto skorzystać z pomocy trenera czy coacha. Bardzo często szkolenia prowadzone są przez samych dziennikarzy, co dodatkowo pozwala ekspertowi oswoić się ze znaną twarzą.

Gdy dziennikarz poszukuje eksperta do współpracy warto podjąć ją z osobą, którą reprezentuje specjalista w zakresie PR, ponieważ zwiększa to prawdopodobieństwo, że będzie ona odpowiednio przygotowana. Dlatego w budowaniu wizerunku eksperta ważne jest nie tylko zbriefowanie go przed, ale także analiza po wystąpieniu, by kolejne były coraz lepsze.

Szybkie działanie podstawą dobrych relacji z mediami

Być chwilę przed konkurencją to jedno z ważniejszych zadań PR-owca także w przypadku plasowania eksperta w mediach. Należy pamiętać, że specjalistów w danej dziedzinie jest wielu i nie tylko my działamy w celu wypromowania eksperta i marki. Niezwykle ważne jest zatem bycie na bieżąco w dziedzinie, w której porusza się specjalista bez względu na to czy jest to kosmetolog czy kosmonauta. Śledzenie branży, w której działa ekspert pozwala na szybką reakcję i proponowanie tematów zarówno ekspertowi, jak i mediom oraz niezwłoczne reagowanie na bieżące wydarzenia. W tym aspekcie niezwykle ważny jest także stały i dobry kontakt ze specjalistą. Często ze zwykłej rozmowy można wyciągnąć wiele różnych tematów, którymi zainteresujemy media.

Szybkość dotyczy także przygotowywania materiałów dla mediów. Eksperci często nie zdają sobie sprawy, jak ważne dla dziennikarzy jest bycie pierwszym w danym temacie. Nasi specjaliści przecież nie są tylko ekspertami dla mediów, ale zwykle na co dzień wykonują swoją pracę zawodową. Bardzo często zdarza się, że odwlekają w czasie dostarczenia komentarza czy odpowiedzi na pytania do wywiadu. Warto na samym początku współpracy opowiedzieć ekspertowi, jak wygląda nasza praca i dlaczego szybkość reakcji jest tak ważna. Zwykle efektem jednej owocnej współpracy z dziennikarzem są kolejne, a przecież celem PR-owca jest sytuacja, w której to dziennikarz, szukając eksperta sam zgłasza się właśnie do niego, zamiast do konkurencji. Zdecydowanie gorzej działa to w drugą stronę – brak dostarczenia materiałów na czas lub odmowa w ostatniej chwili dyskwalifikują danego eksperta nie tylko u jednego dziennikarza, ale często też całej redakcji danego medium.

Oczywiście trzeba też spojrzeć na drugą stronę medalu i podchodzić z szacunkiem do pracy naszego eksperta, dając mu możliwie jak najwięcej czasu na stworzenie wypowiedzi czy przygotowanie się do występu przed kamerą.

Podsumowując, kluczem do owocnej współpracy z ekspertem jest zbudowanie z nim dobrej relacji oraz jasne określenie wzajemnych oczekiwań. Z kolei skuteczne plasowanie specjalisty w mediach zależne jest w głównej mierze od jego wiarygodności, jakości materiałów czy wypowiedzi i oczywiście szybkości reakcji.

 

O autorce

Ewelina Jaskuła – specjalistka w zakresie komunikacji produktowej i korporacyjnej. Posiada niemal siedmioletnie doświadczenie w branży PR, które zdobywała pracując na rzecz projektów z różnych obszarów, m.in. zdrowie, uroda, FMCG i edukacja. Obsługiwała takie marki jak Nivea, Nestle, TK Maxx czy Miasto Stołeczne Warszawa. Obecnie związana z Good One PR, gdzie odpowiada za przygotowanie i realizację kompleksowych strategii komunikacyjnych dla Centrum Medyczne CMP, Würth Polska, Funtronic, Wenon i Piotr Sierpiński, Hair. Ukończyła dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Warszawskim i Kardynała Stefana Wyszyńskiego

CSR? To się opłaca!

Wdrażanie koncepcji społecznej odpowiedzialności biznesu w przedsiębiorstwach może jeszcze nie być w Polsce tak popularne, jak za granicą, jednak wszystkie firmy, które decydują się na realizowanie dobrych praktyk CSR są świadome wymiernych korzyści, jakie takie działania za sobą niosą.

Podstawową korzyścią, niezależnie od tego, wobec jakiej grupy interesariuszy realizuje się działania CSR, jest budowanie dobrej reputacji firmy, zarówno w oczach klientów, jak i społeczności lokalnych, pracowników czy mediów. W badaniu przeprowadzonym przez PwC i SMG/KRC dla PARP w marcu 2012 roku[1], firmy miały wskazać trzy najważniejsze korzyści wynikające ze stosowania dobrych praktyk CSR. Aż 74 proc. wskazało na pozytywny wizerunek, co jest dosyć wymownym zobrazowaniem, dlaczego społeczna odpowiedzialność biznesu z roku na rok jest uznawana za coraz bardziej potrzebną w wielu firmach. Dzięki zachowaniom społecznie odpowiedzialnym buduje się zaufanie społeczeństwa do organizacji biznesowych, co z pewnością wpływa na poprawę wizerunku.

Pozostając przy aspekcie wizerunkowym, ważnymi interesariuszami, stanowiącymi fundamentalną grupę każdej dobrze prosperującej firmy, są klienci. Jest mocno prawdopodobne, że dotychczasowi klienci przychylnym okiem patrzą na firmę odpowiedzialną społecznie i są wobec niej bardziej lojalni. Dobre praktyki CSR są jednak przede wszystkim ważnym sygnałem dla potencjalnych kontrahentów, iż dana firma postępuje etycznie, jest zaangażowana społecznie i warto zainicjować z nią współpracę. Zwiększa się też szansa pozyskania nowych inwestorów. Wielu z nich traktuje bowiem wiarygodność społeczną na równi z wiarygodnością finansową.

 

Autor tekstu: Bartek

[1] PwC i SMG/KRC dla PARP, Ocena stanu wdrażania standardów społecznej odpowiedzialności biznesu wraz z opracowaniem zestawu wskaźników społecznej odpowiedzialności w mikro, małych, średnich i dużych przedsiębiorstwach, [b.m.], 2012.

Marketing w słusznej sprawie, czyli przykłady najciekawszych kampanii

Co jest największą wartością firmy lub organizacji? Bez wątpienia jej wizerunek. Można go budować na różne sposoby – poprzez spójną komunikację wewnętrzną, identyfikację wizualną, sponsoring wydarzeń lub… kampanie społeczne. Ten ostatni sposób, często niedoceniany, nie tylko podniesie wartość firmy, wpłynie na jej pozytywny odbiór w oczach konsumentów, ale także nagłośni słuszną dla społeczeństwa sprawę.

PR to nic innego, jak kształtowanie relacji pomiędzy firmą a jej otoczeniem. Oprócz standardowych działań, PR-owiec musi często działać kreatywnie, czego efektami mogą być kampanie społeczne. Zarówno w Polsce, jak i na całym świecie jest ich coraz więcej, a co ważne, są one coraz bardziej wartościowe – poruszają tematy tabu, a także kwestie, o których część społeczeństwa nie wie lub zapomina. Kampanie społeczne wzruszają, bawią, zmuszają do refleksji. Oto najciekawsze przykłady z ostatnich miesięcy:

POLSKIE KAMPANIE SPOŁECZNE

Kampania „Ojczysty – dodaj do ulubionych”

Ziomal, ziomeczek, ziomalinio, czyli po prostu przyjaciel. Znajomość polszczyzny, w każdej jej formie, sprzyja porozumieniu pomiędzy pokoleniami. Kampania społeczno-edukacyjna przygotowana przez Narodowe Centrum Kultury ma być tego dowodem. Bez wątpienia kształtuje ona świadomość językową Polaków i przyciąga uwagę widzów – nie tylko z powodu znakomitych odtwórców ról, którymi są: Marian Dziędziel, Ewa Szykulska i Justyna Suwała, ale także oryginalną formą i słusznością przekazu. Kampanię można obejrzeć pod linkiem:

https://www.youtube.com/watch?v=cElweY2nrfQ

Akcja „Snap & Seek”

„Żeby znaleźć osoby zaginione, trzeba pokazywać ich twarze”. Dokładnie 25 maja przypada Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego. Twórcy akcji zorganizowanej przez fundację Itaka postanowili nagłośnić ten szczególny dzień i zaangażować młodych ludzi do poszukiwań ich rówieśników. Postanowiono wykorzystać w tym celu Snapchata. Zainteresowani akcją mogli ściągnąć zdjęcie zaginionej osoby, podmienić twarze, a następnie rozpowszechnić jej wizerunek wraz z informacją o zaginięciu. Film promujący akcję znajduje się pod linkiem:

https://www.youtube.com/watch?v=ZWH_GOm4flU

ZAGRANICZNE KAMPANIE SPOŁECZNE

PETA „Behind the Leather”

Organizacja walcząca o prawa zwierząt otwiera sklep z galanteria skórzaną. Brzmi niedorzecznie, prawda? Jednak wbrew pozorom jest w tym ukryty głębszy sens. PETA postanowiła dać nauczkę wszystkim tym, którzy decydują się na zakup artykułów skórzanych – portfeli, torebek czy butów. Kiedy potencjalni klienci chcieli dokładnie obejrzeć produkty lub je przymierzyć, wtedy ich oczom ukazywało się ich wnętrze, m.in. bijące serce czy też tkanki mięśniowe. Kampanie PETA zawsze wiążą się z kontrowersjami. „Behind the Leather” można zobaczyć pod linkiem:

https://www.youtube.com/watch?v=qs8yqcrqo1s

World Literacy Month

Okazuje się, że co piąta osoba na świecie, czyli aż 20 proc. populacji, nie potrafi czytać i pisać. Burger King postanowił zwrócić uwagę swoich klientów na ten fakt. Nazwy burgerów zostały zmienione w taki sposób, aby uniemożliwić ich odczytanie. Tym samym firma sprawdziła, jak klienci poradziliby sobie, gdyby nie byli wstanie przeczytać nazwy produktów, które chcą kupić. Niektórzy z nich próbowali mimo wszystko „rozszyfrować” wyrazy, inni skarżyli się na błędy w menu… można to zobaczyć pod linkiem:

https://www.youtube.com/watch?v=b_7q4vcXva8

Wyżej opisane kampanie mają na celu zwrócenie uwagi na problemy dotyczące określonych grup społecznych. Bez wątpienia spełniają swoją rolę, a przy tym poprawiają wizerunek organizacji w oczach konsumentów.

 

Autor tekstu: Ola

Czy startupom potrzebny jest PR?

Laser do nacinania kiełbasy na grilla i kieszonkowe laboratorium do wykrywania bakterii i wirusów, co je łączy? Oba pomysły to dzieło polskich startupowców, oba były opisywane przez media, choć ten pierwszy zdecydowanie bardziej. Jak sprawić, by startup nie był jedynie medialną ciekawostką, a działania PR wykorzystać do realizacji długofalowych celów biznesowych?

Media rządzą się swoimi prawami, a poruszana przez nie tematyka często podyktowana jest tym, czego oczekują ich odbiorcy. Tematy kontrowersyjne czy szokujące przebijają się więc łatwiej, niż te wymagające większego skupienia i głębszej analizy. Czy w takim razie, zajmujący się specjalistycznymi zagadnieniami startup nie ma szans na zdobycie medialnego rozgłosu i wykreowanie swego wizerunku? W żadnym wypadku.

Co to jest startup?

Często pierwszym, co przychodzi na myśl po usłyszeniu słowa startup jest kilku studentów informatyki, robotyki czy biotechnologii i wymyślone przez nich innowacyjne urządzenie do zapisywania snów, rozmowy z psem czy pieczenia chleba za pośrednictwem smartfona. Startup czasem może przypominać szalony wynalazek, częściej jest to jednak po prostu raczkujący biznes oparty na mniej lub bardziej nowatorskim pomyśle. Sztywne definicje raczej nie znajdą tu zastosowania, ale najczęściej jest to firma tworzona przez młodych ludzi, której działalność wiąże się z wykorzystaniem nowych technologii informacyjnych i komunikacyjnych. Jak długo firmę można nazywać startupem? Tu również nie znajdziemy prostej odpowiedzi. Najczęściej przyjmuje się, że startupem przestaje być biznes, który wychodzi z etapu raczkowania, staje na własnych nogach i zaczyna przynosić zysk, funkcjonując jak tradycyjne przedsiębiorstwo. Najlepiej obrazuje to historia Funtronic, który zaczynając jako startup, stworzył w garażu interaktywną podłogę Magiczny Dywan. Dziś, po czterech latach jest to prężnie działająca firma sprzedająca swoje urządzenie na całym świecie.

Do kogo i po co komunikują startupy

Cel powinien przyświecać każdemu działaniu. Podobnie jest w przypadku komunikacji z mediami. Jej celem nie jest przecież wyłącznie obecność w telewizji czy na łamach gazet. Medium z definicji ma być jedynie pośrednikiem. W przypadku startupów – pośrednikiem pomiędzy młodą firmą, a grupami docelowymi, do których chce dotrzeć. Ich identyfikacja jest jedną z pierwszych rzeczy, na które powinno się zwrócić uwagę. Dla jednego startupu najważniejsi będą odbiorcy indywidualni i pozyskanie jak największej liczby leadów, dla innego zdobycie hojnego inwestora lub partnera, którego środki umożliwią firmie dalszy rozwój. Do jednych i drugich trzeba jednak w jakiś sposób dotrzeć. To, jakie narzędzia public relations wykorzystać w tym celu jest kolejnym zagadnieniem, nad którym trzeba pomyśleć po ustaleniu grup, do których chce się komunikować.

Przekaz uszyty na miarę

Nawet najbardziej zwariowany pomysł da się przedstawić w sposób poważny i rzeczowy, nawet w najbardziej specjalistycznym rozwiązaniu można odnaleźć wątki, które zaciekawią laika. Konstruując przekaz z jakim za pośrednictwem mediów chcemy dotrzeć do odbiorców, trzeba pamiętać, że każda grupa oczekuje czegoś innego. Potencjalnego inwestora interesują twarde dane, ocena rynkowa produktu, ryzyko związane z zaangażowaniem, specjalistów – wykorzystane rozwiązania technologiczne, docelowych użytkowników – przydatność startupu w ich codziennym życiu. Podobne oczekiwania będą miały media, do których ma trafić komunikat. W pierwszej kolejności zagadnieniem należy przecież zainteresować dziennikarza.

Pośrednicy i sojusznicy w komunikacji

Dla startupów, które najczęściej działają w obszarze nowych technologii najbardziej naturalnym kanałem komunikacji jest oczywiście Internet. To tu informacje rozchodzą się najszybciej, to tu najłatwiej dotrzeć do konkretnego odbiorcy. „Mam startup”, „INN:Poland”, „Antyweb”, „Spider’s web”, „Rozmowy o startupach” – to popularne w sieci serwisy, blogi i grupy dyskusyjne regularnie podejmujące tematykę startupową. Obecność w nich to z jednej strony dobry sposób, by zaistnieć w środowisku, z drugiej – metoda na zdobycie wartościowych opinii, choć często także, niekoniecznie merytorycznej krytyki. Dziennikarzy zajmujących się startupami można znaleźć również w mediach tradycyjnych. Jako że startup to początkujący biznes, warto zadbać o obecność w rubrykach gospodarczych i finansowych, zwłaszcza, że to je najczęściej czytają inwestorzy. Przedmiotem działalności startupu można zainteresować dziennikarzy zajmujących się daną tematyką np. medyczną czy edukacyjną, z kolei miejscem działalności biznesu – odpowiednie media regionalne. Dobrym na to przykładem jest Moony Lab – powstały w Świdniku startup, który stworzył aplikację do wywoływania zdjęć bezpośrednio z pamięci telefonu czy z mediów społecznościowych. Po zdobyciu wsparcia z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego, informacje o Moony Lab opublikowały zarówno zajmujące się technologią portale internetowe, rubryki biznesowe, jak i media regionalne z Podlasia i Lubelszczyzny. Wywoływanie zdjęć i tworzenie fotoalbumów za pośrednictwem smartfona to także dobry temat dla wszelkiego rodzaju redakcji lifestylowych i poradnikowych. Wartościowym sojusznikiem startupu na pewno będą również wszelkiego rodzaju stowarzyszenia i organizacje zajmujące się rozwojem tego rynku czy przedsiębiorczością technologiczną, jak np. Fundacja Startup Poland.

Czy zatem startupom potrzebny jest PR? Odpowiedź jest twierdząca pod warunkiem, że mówimy nie o jednorazowym medialnym fajerwerku, a przemyślanym i właściwie realizowanym elemencie strategii marketingowej.

 

Autor tekstu: Michał

PR na rynku nieruchomości – moda czy konieczność?

Wizerunek świadomie i konsekwentnie wypracowany zapewnia firmom istnienie w świadomości klientów, potencjalnych partnerów biznesowych czy pracowników, a także przekłada się na wyniki biznesowe. W dzisiejszych czasach, przy dużej konkurencji na rynku, odgrywa on szczególną rolę. Dlatego przedsiębiorstwa, bez względu na branżę w jakiej działają, powinny konsekwentnie budować swój pozytywny wizerunek. Dotyczy to również deweloperów i rynku nieruchomości, który od kilku lat prężnie się rozwija.

Prowadzenie przez agencję public relations działań dla firm z branży nieruchomości stanowi jedno z największych wyzwań komunikacyjnych. Wynika to między innymi ze specyfiki rynku w jakim funkcjonują deweloperzy.

Charakter rynku nieruchomości

Rynek nieruchomości to obszar dość specyficzny i trudny dla działających w nim firm. Informacje w mediach na temat marży nakładanych na mieszkania, zbyt wysokich cenach czy o dokonanych oszustwach, nie wpływają korzystnie na wizerunek całego środowiska deweloperów. Klienci po każdym z takich komunikatów tracą zaufanie i z większą uwagą podchodzą do tematu zakupu mieszkania. Dodatkowo, firm deweloperskich jest na rynku coraz więcej, a co za tym idzie – liczba inwestycji również wzrasta. Na specyfikę branży wpływ mają także działania prowadzone przez deweloperów w bardzo podobny sposób, które często ograniczają się do ulotek, reklamy prasowej czy reklamy outdoorowej.

Planowanie działań

Trudny rynek nieruchomości wymaga od agencji public relations wieloaspektowego podejścia do tematu. Zadbania przede wszystkim o wizerunek samego dewelopera, realizowanych inwestycji, a często także agencji, która zajmuje się sprzedażą mieszkań. W ramach działań nie może zabraknąć komunikacji z mediami, jak również budowania i podtrzymywania dobrych relacji z klientami, osobami, które mieszkają w pobliżu inwestycji, władzami czy pracownikami.

Spójna strategia kluczem do sukcesu

Przygotowanie strategii zgodnej z misją i wizją przedsiębiorstwa to pierwszy krok, jaki powinien zostać podjęty na początku każdej współpracy agencji i dewelopera. Określenie celów i sposobów ich realizacji będzie podstawą do planowania kolejnych działań. Po ustaleniu planu nadchodzi czas realizacji. Media relations, komunikacja wewnętrzna, social media, sponsoring, organizacja eventów czy reagowanie w sytuacjach kryzysowych to stałe działania agencji. Najważniejszą kwestią jest długoterminowa i regularna praca, która pozwoli na wypracowanie pożądanego przez dewelopera wizerunku. Każdy nowy projekt wiąże się także z koniecznością wyznaczenia osoby, która będzie odpowiedzialna za jego prowadzenie. Rola menedżera polega na wyborze odpowiedniej osoby, która poprowadzi projekt od początku do końca.

Moc niestandardowych działań

W ramach prowadzonych działań dla firm z branży deweloperskiej warto iść z duchem czasu, być na bieżąco i wdrażać także niestandardowe akcje. Video news czy współpraca z blogerami to działania, które z pewnością pozwolą wyróżnić się wśród konkurencji. Komunikaty wysyłane w formie video za pomocą dźwięku i obrazu są bardziej interesujące niż informacje tekstowe i wzbudzają większe zainteresowanie wśród odbiorców. Taki materiał świetnie sprawdzi się w komunikacji zewnętrznej do nagłośnienia na przykład ważnego wydarzenia, do relacji z jubileuszu firmy, a także w sytuacjach kryzysowych – do szybkiego reagowania i komunikacji z dziennikarzami. Z kolei w ramach działań promocyjnych coraz większą rolę odgrywają także influencerzy – liderzy opinii, którzy są postrzegani jako wiarygodne źródło informacji. Istniejących na polskim rynku profesjonalnych blogerów o dużym zasięgu jest coraz więcej, dlatego warto wykorzystać ich kreatywność i zaproponować klientowi przeprowadzenie niestandardowej akcji promocyjnej. Przemyślana i starannie przygotowana akcja może wygenerować ogromne zainteresowanie produktem lub usługą.

Działania prowadzone przez agencje public relations dla klientów z branży nieruchomości wymagają zarówno działań standardowych, jak również tych wykraczających poza schematy. Odważne działania, kreatywne podejście do tematu oraz otwartość na nowości są kluczem do sukcesu.

 

Autor tekstu: Kasia

Public Relations dla nowych technologii – jak współpracować z dziennikarzami IT?

Stały wzrost wartości i spora konkurencja rynku IT powoduje, że coraz więcej firm z tego sektora gospodarki decyduje się na rozpoczęcie działań z zakresu Public Relations. Z tego względu coraz ważniejsza staje się grupa mediów zajmujących się tą branżą. Jak współpracować z nimi tak, aby wszystkie strony na tym zyskały?

Według analityków firmy PMR, polski sektor IT charakteryzuje się obecnie stabilnym wzrostem wartości. W 2019 r. był on wyceniany na ponad 34 mld zł, a w najbliższym czasie ma on rozwijać się w tempie 3 proc. rocznie. Z jednej strony wpływ na to ma stale rosnące zapotrzebowanie na systemy CRM, ERP czy Business Intelligence, a z drugiej – powstawanie i rozwój startupów IT, które wprowadzają na rynek najnowsze technologie z zakresu Uczenia Maszynowego, Sztucznej Inteligencji czy Internetu Rzeczy. Dynamika rozwoju branży widoczna jest na wielu polach, a jednym z nich jest aktywność przedsiębiorstw w obszarze szeroko rozumianego PR’u. Aby wyróżnić się spośród konkurencji i zwrócić na siebie uwagę potencjalnych klientów, zarówno duże firmy IT, jak i startupy coraz częściej kierują swoje kroki w kierunku agencji PR.

W przypadku komunikacji projektów zaawansowanych technologicznie, jedną z najważniejszych grup odbiorców są media branżowe. Pracujący tam dziennikarze są w stanie zrozumieć i opisać często bardzo skomplikowane zagadnienia technologiczne. Współpraca na linii PR-owiec – dziennikarz jest w tej branży wyjątkowo cenna, ponieważ media te bardzo mocno polegają na dostarczanych im informacjach, aby móc opisywać pojawiające się na rynku nowości i zachodzące na nim zmiany. Tego samego zdania jest Karolina Marszałek, zapytana przeze mnie dziennikarka branżowego miesięcznika Computer Reseller News Polska. – Bardzo cenię sobie współpracę z ludźmi odpowiedzialnymi za PR, szczególnie w kontekście pozyskiwania informacji i odpowiedzi na pytania od producentów IT. Podobnie jest w przypadku firm dystrybucyjnych i integratorów systemów. To firmy, do których jako dziennikarka zwracam się z prośbą o opinię, opisanie aktualnej sytuacji w danym sektorze rynku IT.

Długotrwała współpraca popłaca

Bez względu na to, czy mowa jest o sferze firmowego druku czy też o rynku telefonów komórkowych, współpraca pomiędzy dziennikarzami IT a PR-owcami jest nieodzowna. W tym aspekcie zarówno dziennikarze, jak i PR-owcy cenią sobie długotrwałą współpracę. – Najlepiej współpracuje mi się ludźmi, którzy od lat obsługują daną firmę. Można się do nich zwrócić niekiedy „na cito” po jakieś informacje, z poczuciem, że zrobią – jeśli nie wszystko – to bardzo dużo, aby mi pomóc. Najczęściej chodzi o wypowiedź specjalisty, zwykle zapracowanego i zabieganego. Osoby odpowiedzialne za PR, obsługujące przez lata daną firmę lub przez lata pracujące w danej firmie, dobrzej znają jej biznes, nastawienie do poszczególnych zagadnień z nim związanych, dysponują już taką wiedzą, że są w stanie nawet podpowiedzieć dziennikarzowi, o co dodatkowo może się dowiadywać, aby uzupełnić swoją wiedzę i napisać lepszy tekst – zaznacza Karolina Marszałek z CRN. Taka kooperacja ma także bardzo dużą wartość z perspektywy widzenia PR-owca. Długotrwała współpraca pozwala bowiem na znacznie efektywniejszy proces komunikacji z samym dziennikarzem. Praca PR-owca jest dużo łatwiejsza kiedy dokładnie wie, czego danej osobie potrzeba, by zainteresowała się tematem bądź wykorzystała informacje o firmie w tworzonym materiale. Ze względu na wysoką specjalizację mediów IT, często zdarza się, że danym tematem (jak np. technologia radiodyfuzji czy reklama programmatic) realnie zajmuje się jedna bądź dwie osoby w skali całego kraju. Dlatego też nawiązanie i utrzymanie pozytywnych relacji z kluczowymi dziennikarzami jest absolutnym priorytetem. Nie ma tu miejsca na zbiorowe, nieprzemyślane wysyłki. Korzyści płynące z długotrwałej współpracy są natomiast bardzo duże i stanowią jeden z głównych powodów, dla których firma powinna stawiać na długofalowe strategie PR.

Kim jest dobry PR-owiec IT?

Dobry PR-owiec IT to taki, który wie o opisywanej technologii co najmniej tyle, co jego klient. Duża wiedza jest potrzebna, ponieważ podstawą współpracy z mediami są przekazywane informacje i materiały prasowe. Account nie tylko musi je pozyskać i przesłać dziennikarzowi, ale też powinien umieć je weryfikować oraz wskazać te, które będą stanowiły realną wartość dla danego medium. Media IT są bowiem jedynymi z najbardziej merytorycznych i przekazanie im niesprawdzonych danych bądź „marketingowego pustosłowia” naraża budowane przez wiele lat relacje na szwank. Każdy PR-owiec powinien pamiętać, że dziennikarz, z którym rozmawia, posiada najczęściej wieloletnie doświadczenie i/lub jest pasjonatem tematu, który opisuje. Dziennikarze IT to osoby z rozległą i szczegółową wiedzą, są oni więc w stanie bardzo szybko zweryfikować przesyłane informacje pod kątem prawdziwości i aktualności. Dlatego też zarówno podczas rozmowy z nimi, jak i w przesyłanych materiałach prasowych, należy unikać prób „kolorowania rzeczywistości” i zamiast tego skupić się na tym, co dla danego dziennikarza jest najbardziej wartościowe – konkretnych danych o produkcie i usłudze, rzetelnie udokumentowanych case studies z wdrożeń czy interesujących faktach z działalności przedsiębiorstwa. Choć takie sytuacje należą do rzadkości, to dziennikarze przyznają, że wciąż spotykają się z PR-owcami, którzy nie potrafią poprawnie weryfikować trafności przesłanych informacji. Takie sytuacje mają miejsce zazwyczaj, kiedy za komunikację odpowiada osoba, która dopiero zaczyna przygodę w tej branży. – Zdarza się, że „zamówione” informacje, które dostarczają PR-owcy, są przesycone marketingiem i często nie nadają się do wykorzystania w tekście redakcyjnym. „Wciskanie” bez opamiętania marketingowych sloganów sprawia, że dziennikarz zrezygnuje z wypowiedzi danej firmy w artykule – co koniec końców jest niekorzystne dla wszystkich stron: dla firmy, za PR której odpowiada dana osoba, dla tej osoby i dla dziennikarza, którzy po, często dość długim czasie oczekiwania na odpowiedzi, zostaje z niczym – zaznacza Karolina Marszałek z CRN.  – Zdarza się nawet, że w autoryzacjach wywiadów wstawione są zdania, które nic nie wnoszą merytorycznie, a w dodatku zaburzają logikę rozmowy – dodaje dziennikarka.

Wzajemne zrozumienie kluczem do rozwiązania trudnych sytuacji

Tworząc i realizując strategię działań PR należy pamiętać, że każda ze stron ma swoje oczekiwania. Klienci najczęściej liczą na jak najbardziej wartościowe wzmianki oraz zainteresowanie mediów ich działaniami, natomiast dziennikarze – na interesujące tematy, do których będą mieli jak najwcześniejszy dostęp. Zdarzają się więc sytuacje, w których PR-owiec nie jest w stanie zrealizować potrzeb obu stron bądź w toku współpracy pojawiają się trudności „nie do przeskoczenia”. Nie zawsze bowiem klient będzie w stanie zorganizować na czas materiały, o które prosi dziennikarz bądź też nie może ujawniać niektórych informacji o firmie. Z drugiej strony zdarzają się sytuacje, że np. zaplanowana publikacja się przesuwa lub w ogóle nie dochodzi do skutku. W takich momentach obie strony powinny postawić na przejrzystą komunikację, tak aby uniknąć nieporozumień. Jeżeli wiem, że z jakichś względów nie jestem w stanie dostarczyć dziennikarzowi obiecanych informacji, muszę przełożyć/odwołać wywiad, klient naciska na wprowadzenie dużych zmian w procesie autoryzacji albo pojawiają się inne „trudne” sytuacje, zawsze stawiam na przejrzystą i otwartą komunikację z dziennikarzem. Dzięki temu zawsze spotykałem się ze zrozumieniem i finalnie problemy te nie rzutowały na dalszą współpracę. – Jedną z najbardziej przykrych sytuacji są momenty, w których dziennikarz zapraszany jest na konferencje zaledwie dzień bądź dwa przed, niekiedy w innym mieście. Trudno nie czuć się wtedy traktowanym przedmiotowo. Firmy i PR-owcy nie zawsze też rozumieją, że dziennikarz po uczestnictwie w konferencji nie jest zainteresowany stworzeniem na ten temat materiału od razu. Z drugiej strony słyszę od znajomych osób z PR-u, że dziennikarze coraz częściej potwierdzają udział w konferencjach, po czym na nie nie przychodzą. Dlatego też uważam, że we współpracy ludzi PR-u i dziennikarzy liczy się wzajemny szacunek. Dziennikarze musza też rozumieć, że agencje PR są często „między młotem a kowadłem” – podsumowuje Karolina Marszałek z CRN.

 

Autor tekstu: Krzysztof Rojek

 

Materiał pierwotnie ukazał się na portalu nowymarketing.pl

Influencerzy – must have strategii PR?

Influencer marketing, czyli promocja przez współpracę marki z twórcami internetowymi (vlogerami, blogerami, instagramerami) stał się nieodłącznym elementem strategii marketingowych firm z niemal każdej branży. Nic dziwnego – statystyki ukazujące efektywność tego narzędzia mówią same za siebie.

Jak podaje Adweek aż 86 proc. marketerów uwzględniło współpracę z liderami opinii w swojej strategii marketingowej, z kolei zgodnie z badaniem CBOS, 53 proc. internautów dokonało zakupu pod wpływem treści znalezionych na blogach. Influencer marketing może przynieść marce wiele korzyści. Jakich? Dlaczego warto angażować influencerów do kampanii? Przedstawiamy 3 podstawowe korzyści płynące ze współpracy z influencerami:

1. Influencerzy kreują wiarygodny wizerunek produktu i marki

Szczerość i kreatywność influencerów to coś, co przede wszystkim cenią ich odbiorcy. To właśnie dlatego reklamowanie produktów przez influencerów (zazwyczaj) nie jest nachalne. Warto wspomnieć, że influencerzy selekcjonują propozycje współpracy z markami i często podejmują ją z takimi, które są im w jakiś sposób bliskie – wyrażają podobne wartości lub są spójne z ich wizerunkiem. Przykładowo Bobby Burger, marka, która chce być postrzegana jako niepokorna, dynamiczna i aktywna współpracuje z osobami o dokładnie takim wizerunku:

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bnic6OIFtYV/?hl=pl&taken-by=esey_o_silowni

Wielu z nich organizuje nieszablonowe akcje promocyjne w kanałach social media, które przyciągają uwagę odbiorców. Ciekawa komunikacja, prowadzona w sposób bezpośredni, buduje więź i zatrzymuje użytkowników. W dłuższej perspektywie przekłada się to bezpośrednio na wzrost autentyczności marki.

2. Influencerzy są skuteczni, bo konsumenci ufają internetowym rekomendacjom

Internetowi twórcy mają niezwykle duży wpływ na decyzje zakupowe potencjalnych konsumentów. Inspirują swoich odbiorców, a ich publikacje (wpisy na Instagramie, filmy na Youtubie, publikacje na blogu) są źródłem poszukiwań rekomendacji. Zamieszczane opinie są naturalne, nie zawsze pochlebne, uważane przez odbiorców po prostu za szczere. Działają więc lepiej niż klasyczne komunikaty reklamowe, ponieważ są bliższe potencjalnemu klientowi. Przykład – marka Brześć dzięki współpracy z blogerem Modny Tata, trafiła do swojej grupy docelowej ze spontanicznym i nienachalnym przekazem reklamowym.

  

Źródło: https://www.instagram.com/modny_tata/?hl=pl

3. Influencerzy wspierają pozycjonowanie

Czy jest coś co wpływa na pozycjonowanie lepiej niż content marketing? Atrakcyjny, unikalny opis produktu lub usługi, zamieszczony w popularnej domenie, w połączeniu z linkiem przekierowującym do strony lub sklepu internetowego jest kluczem do sukcesu działań promocyjnych w internecie. Właśnie to zyskamy, podejmując współpracę z poczytnym blogerem – patrz przykład współpracy pomiędzy marką Wyjątkowy Prezent a serwisem Karmelowy.pl:

Źródło: https://karmelowy.pl/zjadlam-obiad-w-egipskich-ciemnosciach/ 

Czy współpraca z influencerami to must have każdej marki? To zależy od celów i oczekiwanych efektów. Jednak w większości przypadków to narzędzie przyniesie szereg korzyści, zwłaszcza jeśli użycie go będzie przemyślane. Kluczową kwestią jest dobór influencera: umiejętne przeanalizowanie jego grupy docelowej, profilu i contentu. Kolejną, zastanowienie się nad formą i możliwościami współpracy.

Tylko celnie dobrany influencer przyniesie sukces kampanii promocyjnej i zminimalizuje ryzyko ewentualnej porażki.

 

Autor tekstu: Ilona

Co czeka branżę PR w 2020 roku? Podsumowanie i prognozy

Początek nowego roku to dobry czas, żeby skupić się na prognozach branżowych, a także zastanowić się nad sukcesami i wyzwaniami ostatnich 12 miesięcy. 

W 2019 roku obserwowaliśmy zmiany wewnętrzne i dalszy proces dojrzewania samej branży PR. Jednym z istotnych wydarzeń w tym kontekście jest nowa formuła i rozwój PSPR, które mają na celu skuteczną integrację naszego środowiska. Warto tu wspomnieć zwłaszcza o reaktywacji Rady Etyki Public Relations, co potwierdza rosnącą świadomość odnośnie czuwania nad standardami etycznymi w naszej branży. Zwiększa się też sam prestiż oraz istota PR-u, o czym świadczy chociażby wprowadzenie tej kategorii do Effie.

Sam PR i zawód PR-owca ewoluuje w kierunku holistycznej, zintegrowanej komunikacji. Tym samym, PR-owiec staje się powoli człowiekiem-orkiestrą o szerokich kompetencjach, zorientowanym nie tylko w swojej „matczynej” dziedzinie, ale i w SEO oraz SEM, komunikacji w mediach społecznościowych czy influencer marketingu. Nie ma przeproś. Zawód PR-owca wymaga ciągłego zdobywania wiedzy, informacji i bycia na bieżąco. I tak, dużym zaskoczeniem, nie tylko dla osób z naszej branży, była wiadomość z ostatniego kwartału mijającego roku, czyli zniknięcie z rynku tytułów prasowych Marquard Media. Pokazuje to, jak bezlitosnymi prawami rządzi się współczesny rynek medialny.

Jeśli chodzi o kanały i narzędzia, w roku 2019 mogliśmy obserwować pierwsze próby komunikacji marek na TikToku. Na tę chwilę dla wielu to wciąż nieznany, egzotyczny ląd, ale kolejne miesiące z pewnością przyniosą zwiększony ruch firm we wspomnianym serwisie. Firmy rozumieją za to coraz lepiej influencer marketing. Kategoria ta rozwija się nadal w bardzo imponującym tempie, a coraz więcej podmiotów zatrudnia osoby, a nawet tworzy całe działy odpowiadające wyłącznie za realizację działań przy współpracy z influencerami. Na szczęście, po pierwszym „zachłyśnięciu się” influencerami i działaniami po omacku widzimy coraz bardziej przemyślane i jakościowe kampanie realizowane przy współpracy z twórcami.  Narzędziem, które w ostatnich miesiącach mocno wypłynęło na powierzchnię, są oczywiście podcasty. Kolejny rok przyniesie na pewno ich dalszy triumf – patrząc na rynki zachodnie, mamy tu jeszcze spore pole do popisu.

Wydarzenia i tematy, o których było głośno w 2019 roku to:

  • Wybory parlamentarne. Tradycyjnie, wywołały one szum, ale nie widzieliśmy tu spektakularnych zwrotów akcji. Na arenie politycznej niewiele się zmieniło, no może poza powrotem na scenę zjednoczonej lewicy. Poza tym, nadal mogliśmy obserwować polaryzację społeczeństwa. I co niepokojące, dalszy wzrost mowy nienawiści i plagę fake newsów. To ogromne wyzwanie, zwłaszcza dla ekspertów od marketingu politycznego, ale i wszystkich specjalistów od PR-u. Zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich.

 

  • Promocja Polski na arenie międzynarodowej, głównie w odniesieniu do kultury. Mowa tu oczywiście przede wszystkim o Nagrodzie Nobla dla Olgi Tokarczuk, ale i o imponującym przemówieniu pisarki. Tematem, którym żyła spora część społeczeństwa była też premiera serialu „Wiedźmin” na platformie Netflix. Choć podzielił on fanów Sapkowskiego, niewątpliwie bije on rekordy oglądalności i tuż po grze, staje się kolejnym nośnikiem informacji o polskim dorobku literackim. Trzymamy kciuki, by do grona ostatnich sukcesów kulturalnych dołączył Oscar dla „Bożego Ciała”.

 

  • Tematy eko. Cieszy fakt, że CSR nie jest już modą ani koniecznością, by przetrwać w biznesie. Ostatni rok pokazał, że debata wokół ochrony przyrody i zmian klimatycznych to temat istotny społecznie oraz biznesowo, wywołujący realne, wiarygodne zaangażowanie wśród coraz większej liczby osób oraz przedsiębiorstw. Warto tu oczywiście zaznaczyć zaangażowanie osób młodych i ich twarz i głos w postaci Grety Thunberg. Sytuacja jest bardzo poważna, stąd też kolejne miesiące przyniosą z pewnością dalszą walkę z kryzysem klimatycznym i dalsze pole do komunikacji tego zagadnienia. Nie można jednak nie wspomnieć przy tej okazji o greenwashingu, który niestety również „przewijał” się przez komunikację marek w ostatnich miesiącach. To oczywiście nic innego, jak mydlenie oczu na fali „zielonej” komunikacji.

 

10 lat Good One PR i otwarcie oddziału we Wrocławiu

Podsumowując 2019 rok nie mogę pominąć tematu rozwoju naszej agencji. W ubiegłym roku świętowaliśmy 10-lecie grupy marketingowej Good One, w tym agencji Good One PR. Obecnie nasz zespół to dziesięć ambitnych osób, które realizują się w projektach z zakresu public relations. W minionym roku w strukturach naszej firmy awansowały dwie osoby – Martyna Dziopak objęła stanowisko Account Managera a Ewelina Jaskuła została Senior Account Executive. Obie związane są z naszą firmą od wielu lat, gdzie odpowiadają za projekty z zakresu PR-u korporacyjnego i produktowego.

2019 rok obfitował również w kolejne wygrane przetargi i nawiązanie nowych współprac z takimi markami jak m.in. Ultimo, czyli jedną z największych firm zarządzania wierzytelnościami w Polsce, Ice Dream – obiecującym konceptem opierającym się na idei „self-service ice cream”, producentem odzieży dziecięcej Endo, jednym z największych centrów rozrywki w Warszawie, którym jest Hulakula, stylistą fryzur Piotrem Sierpińskim czy CyberRescue, czyli startupem wyspecjalizowanym w pomocy osobom, które padły ofiarą hakerów.

W tym miejscu warto również wspomnieć o kontraktach, które zostały przedłużone. Kolejny rok z rzędu będziemy realizować działania PR dla POLOmarket, Würth Polska, Funtronic, Bobby Burger, Brześć, Podlaski Fundusz Kapitałowy czy BCAST.

Przechodząc do trzech najciekawszych kampanii i realizacji z ostatnich 12 miesięcy to zacznę od działań prowadzonych na rzecz Mazurskiej Manufaktury Alkoholi. Nieznana szerzej na rynku firma pozyskała – od ponad 1000 nowych akcjonariuszy – finansowanie w wysokości 2,54 mln zł, zajmując tym samym 6. miejsce w historii zbiórek equity crowdfundingowych. Ambasadorem kampanii została Magda Gessler. Za powodzeniem zbiórki stoi m.in. intensywna, angażująca kampania komunikacyjna realizowana przez naszą agencję.

Drugim takim projektem jest Dzień Seniora, zorganizowany wraz z firmą Funtronic dla podopiecznych Domu nad Świdrem oraz zaproszonych gości. W planie wydarzenia m.in. prezentacja ćwiczeń, wykład dietetyka na temat żywienia osób starszych i debata nt. aktywizacji seniorów Polsce, w której udział wzięli: prezes Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej, członek zarządu Funtronic, v-ce przewodniczący zarządu Polskie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera, prezes Fundacja OPUTW oraz dyr. Domu nad Świdrem. Nie zabrakło także prezentacji produktu naszego Klienta, czyli podłogi interaktywnej do aktywności ruchowej i umysłowej seniorów „Funtronic Senior”.

Trzecią naszą realizacją, która zasługuje na wyróżnienie jest premiera pierwszego wegańskiego burgera w historii sieci Bobby Burger. Launch produktu poprzedziły tzw. ślepe testy, gdzie zaproszeni Klienci dzielili się swoimi opiniami nt. nowego burgera bazującego na „roślinnym mięsie” a ich reakcje zostały uwiecznione na materiale wideo, który po premierze produktu został opublikowany w social mediach Bobby Burger. Przed wprowadzeniem burgera „Power Plant” do wszystkich 45 lokali sieci zorganizowaliśmy również spotkanie prasowe, dzięki czemu informacje o nowości ukazały się nie tylko w mediach ogólnoinformacyjnych, lifestylowych, biznesowych i branżowych o zasięgu ogólnopolskim, ale również w social mediach – na profilach zaproszonych influencerów oraz w grupach tematycznych dotyczących produktów wege i vegan. W efekcie, po wprowadzeniu produktu na rynek liczba burgerów szacowana przez sieć na cały miesiąc została sprzedana już w pierwszym tygodniu, z czego połowa w pierwszy weekend. Burger ten znalazł się również w gronie najlepszych roślinnych debiutów gastronomicznych 2019 roku według plebiscytu RoślinnieJemy.

Rok 2019 to również czas przygotowań do otwarcia wrocławskiego oddziału naszej firmy, które zostało sfinalizowane wraz z początkiem nowego roku. Oddział mieści się w pierwszym pop-upie biurowym we Wrocławiu o nazwie „Pod Ciśnieniem”, który „poprzez przyjazną przestrzeń wyzwala kreatywność”.

 

Ewelina Puławska

Senior Account Manager w Good One PR, gdzie koordynuje prace dla klientów agencji oraz zarządza zespołem konsultantów. W branży PR od prawie 9 lat. Pracowała dla wielu klientów z branż FMCG, retail, consumer&health czy finansowej, a także na rzecz organizacji pozarządowych. Absolwentka wydziału nauk humanistycznych UKSW, Wyższej Szkoły Promocji w Warszawie oraz London School of Public Relations, zakończonej międzynarodowym certyfikatem PR. Od maja 2019 r. członek Polskiego Stowarzyszenia Public Relations, które zrzesza profesjonalistów z branży PR.

 

Martyna Dziopak

PR Account Manager w Good One PR, gdzie pracuje od listopada 2015 roku. Z branżą PR związana od ponad 7 lat. Wcześniej zdobywała doświadczenie w takich agencjach jak Edelman czy Baddog PR, przez ponad 2 lata pracowała również w Polskim Stowarzyszeniu Zarządzania Kadrami, gdzie odpowiadała za działania PR dla Stowarzyszenia oraz jego Członków. Jest absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie ukończyła dziennikarstwo i komunikację społeczną ze spec. PR i marketing medialny.

 

Materiał pierwotnie ukazał się na stronie portalmedialny.pl